Blog > Komentarze do wpisu

Wojnowo: starowiercy i ciężarna madonna

Prussian Bride książka

Tłumaczenie tłumaczenia jest zawsze złym pomysłem, ale cóż mogę zrobić, jeżeli mam tylko angielski przekład rosyjkiego opowiadania i chcę napisać o Wojnowie. Mam nadzieję, że kochany mąż, który z oryginału tłumaczył tą historyjkę na angielski, wybaczy to, co pewnie w tym procesie zostało stracone czy zmienione.

"- Dziadek namalował ją - powiedziała smętnie starsza kobieta - był rosyjskim prawosławnym i żołnierzem niemieckiej armii. Ale nie mów nikomu o tej ikonie. Ona nie jest czysta.
- Maryja Dziewica?
- Ta Maryja Dziewica znalazła sobie męża
- Nasza Panienka?

Eufemia, siostra z klasztoru starowierców, który znajduje się na ziemiach byłych PrusWschodnich niegdyś należących do Niemiec a obecnie do Polski, opowiedziała mi tę historię.

W 1832-34 rosyjscy starowiercy uciekli z Łotwy do Prus Wschodnich  przed prześladowaniami cara. Tam nad brzegiem jeziora Dusz katoliccy Polacy pomogli im zbudować wioskę Wojnowo. Dziadek Eufemii był malarzem ikon."

Jurij Bujda opowiadanie "Wojnowo" ze zbiorku "The Prussian Bride" tłum. z rosyj. Oliver Ready, wyd. Dedalus Europe, 2002 (po polsku książka ukazała się pod tytyłem "Pruska narzeczona").

Zastanawiamy się, skąd Bujda znał Wojnowo. Nam zlokalizowanie wioski zajęło sporo czasu, bo to miejsce nie figuruje nawet na bardzo szczegółowej mapie Polski. Może Bujda słyszał o Wojnowie, pracując jako dziennikarz w Moskwie? A odkrył to miejsce przy okazji zbierania historii o Wschodnich Prusach do kolekcji wyżej wspomnianych opowiadań?

Wojnowo z opowiadania to wioska starowierców. Dziś prawosławnych starego obrzędu, którzy wciąż żegnają się trzema palcami, a ich liturgia nie jest skażona XVII- wiecznymi poprawkami na styl grecki, jest na miejscu tylko pięciu. Ostatnia siostra w klasztorze, który znajduje się na samym końcu tej długiej wioski zaszytej na Mazurach w rozlewiskach Kutyni, umarła kilka lat temu. Jej grób jest nowoczesny w porównaniu z wcześniejszymi, prostymi kopcami z białym krzyżem i wezwaniami do Boga w starocerkiewnosłowiańskim. Czy to właśnie leży tam Eufemia z opowiadania Bujdy? Jeżeli tak, to co stało się ze skrywaną przez nią ikoną, namalowanym przez dziadka obrazem, do którego pozowała brzemienna kochanka?

Wojnowo, klasztor starowieców

Klasztor starowierców w Wojnowie

Wojnowo, klasztor z lotu ptaka

Wojnowo z lotu ptaka, zdjęcie pocztówki (niestety nie znam autora)

Próbujemy dowiedzieć się czegoś więcej o klasztorze (w którym będziemy później nocować na pryczy) od obecnych właścicieli. Po śmierci ostatniej starowiernej siostry, klasztor dostał się w prywatne ręce polskiej rodziny, która nim się opiekuje, prowadząc obok gospodarstwo. Obecni właściciele albo rzeczywiście niewiele wiedzą, albo nie chcą nic zdradzić. Ich niemalże jednowyrazowe odpowiedzi giną gdzieś w kontemplacyjnej głuszy tego miejsca. Architektonicznie klasztor przypomina nam włoską budowlę, zwłaszcza oglądany z jeziora, które następnego dnia przepływamy kajakiem. Zachwyca nas doskonałe ułożenie i ciche piękno tego miejsca. Rozumiem dlaczego wcześniej, zanim powstał klasztor, istniała tu pustelnia.

Wojnowo, cmentarz starowierców

Okolony laskiem cmentarz starowierców w Wojnowie mieści się tuż nad jeziorem

Po kilku prośbach udaje nam się zobaczyć kaplicę, która ma cudowny, stary ikonostas i wiekowe księgi liturgiczne. Starowiercy odcinając się od XVII-wiecznych reform kościoła, nabożeństwo odprawiać moga tylko z tekstów ksiąg wydanych przed 1654 rokiem). Przy natrętnym pobrzękiwaniu kluczami przez córkę właścicieli, która rzecz jasna chce nas się pozbyć jak najszybciej, przyglądamy się pięknu dawnego rzemiosła, które na deskę ikony przeniosło natchnienie malarza. Ikony musiały być gdzieś ukryte podczas wojny, bo powróciły na swoje miejsce wtłożone już w powojenną sklejkę. Skupiam oko na obrazie, próbując nie wysuwać wzroku poza deskę, by nie natknąć się na tło zrobione z taniego materiału.

Starowierców w Wojnowie można policzyć na palcach u ręki. Mężczyzn z długimi brodami, rodzin żyjących często w nieunowocześnionych od dekad, drewnianych chatach, mówiących w mieszance polskiego i starorosyjskiego, spotkać można jeszcze na Suwalszczyźnie. Ogółem jest ich w Polsce około 1-2 tysięcy (przed drugą wojną światową był 80 tys.). Z roku na rok coraz mniej, o czym klasztor w Wojnowie dobrze nam przypomina.

Idziemy przez wioskę, oglądając stare chałupy zbudowane na skraju wściekle zielonych bagnisk. Wojnowo ma małą galeryjkę obrazów młodej malarki Hanny Żebrowskiej. Kiedy pytamy jej właściciela o klasztor i jego posiadaczy, on macha ręką, nie mówiąc ani słowa.

Niewiele bardziej rozmowna jest siostra prawosławna. Wojnowo ma też drugi klasztor (czy raczej po prostu dom, w którym żyją siostry opiekujące się starą, ludową cerkwią). Dowiadujemy się jedynie tyle, że co niedzielę do cerkwi przychodzi pięć osób. Więcej ludzi spotyka się na nabożeństwie w Morągu. O tamtym klasztorze na skraju wioski siostra nie chce mówić. - To starowiercy - mówi wolno i stanowczo. W tym tonie może kryje się siła dawnego konfliktu, siła, z którą starowiercy odrzucili Cerkiew, nazywając ją Antychrystem i z którą prawosławny kościół prześladował niechcących się jej podporządkować odmieńców. Tego nie wiem na pewno. To może już tylko moja wyobraźnia pisze kolejną historię o Wojnowie...

Cerkiew prawosławna w Wojnowie

Cerkiew prawosławna w Wojnowie. Jej oryginalny ikonostas został rozkradziony podczas wojny.

W National Geographic znalazłam kilka zdjęć starowieców. Zobaczcie sami:
Starowierców w domu

Zdjęcie ze środka klasztoru w Wojnowie

Chrzest staroobrzędowców

 

***

Inne relacje o Polsce: Rzeczpospolita różności cz 1 i Rzeczpospolita różności cz 2.

http://magamara.blox.pl/2009/09/Rzeczpospolita-roznosci-cz-2.html
wtorek, 22 września 2009, maga-mara

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/22 16:51:20
Niesamowicie o tym napisałaś! Rzeczywiście, ma się wrażenie, że Wojnowo kryje wiele tajemnic.
Byłam tam dwa razy. Raz podczas wycieczki szkolnej po tamtych terenach w podstawówce (co wskazywałoby na to, że jest to dość popularne miejsce do zwiedzania), a drugi raz już z rodzicami, podczas jakiejś niedługiej wycieczki po Warmii i Mazurach. Jednak tak niewiele pamiętam z tych miejsc, już właściwie zapomniałam, że tam byłam, gdy ostatnio babcia, jak u niej byliśmy, zaczęła wspominać tamte okolice.
Mówiła o tym, jak kiedyś spotkała siostrę z tamtego zakonu, która opowiadała jej historie klasztoru. O ucieczce z Łotwy i osiedleniu się w Wojnowie. I o przewożeniu potajemnie ikon. Wreszcie o ukrywaniu ich podczas wojny.
Słowa babci też były niepełne, nie potrafię teraz tego przytoczyć. Następnym razem, spróbuję zapytać się i może dowiem się czegoś więcej na ten temat?
-
2009/09/22 18:33:58
E.milio: Co za historia -Twoja babcia zna pewnie kolejne kawalki tej tajemniczej ukladanki! Niesamowite! Jestem bardzo ciekawa, co pamieta. Koniecznie dopytaj, moze dopiszemy do tej notki wspolne post scriptum :) Bardzo sie ciesze, ze o tym napisalas.

Co do Wojnowa - pierwszy raz o nim uslyszalam wlasnie, czytajac opowiadania Bujdy. Wiesz, moze ten zbiorek "Pruska narzeczona" i Ciebie zainteresuje, bo opowiada o dobrze Ci znanych terenach (dzisiejszych Mazur, Warmii, Suwalszczyzny i okregu kaliningradzkiego).
Nie wiedzialam, ze to miejsce jest w regionie tak popularne, ze przyjezdzaja do niego wycieczki szkolne. Fajnie, ze pokazuje sie takie miejsca. I na pewno ciekawie wrocic do nich po latach i zobaczyc innymi oczami :)
-
2009/09/22 19:43:45
Szczerze mówiąc, to wówczas nie zwróciłam zbyt dużej uwagi na ten fragment opowiadania babci, tym bardziej że po chwili przeszła do swoich innych wspomnień, które mnie jakoś bardziej zaciekawiły. Wtedy nie myślałam o tym Wojnowie, dopiero Twój wpis mnie zaciekawił, przypomniał Wojnowo "wizualnie" - bo już go nie pamiętałam, no i sprawił, że chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat od babci :)

Dziękuję za polecenie opowiadań Bujdy, myślę, że zainteresowałyby mnie, właśnie ze względu na te znane mi i w jakiś sposób bliskie tereny :) A wcześniej nie znałam ani ich, ani autora.
Z tą wycieczką, to byliśmy wtedy w ciągu jednego całego dnia w różnych miejscach na Mazurach i między innymi zatrzymaliśmy się na chwilkę w Wojnowie, zobaczyć klasztor. Myślę, że to takie miejsce znane, a przynajmniej kojarzone w regionie, a już poza Warmią i Mazurami mniej. I na szczęście nie oblegane przez turystów :)
-
2009/09/22 20:23:12
Dopiero doczytałam się, że to Twój mąż tłumaczył te opowiadania z rosyjskiego na angielski. Gratuluję!
Zaczęłam szukać tej książki, naprawdę mnie zainteresowała. Właśnie zamówiłam w księgarni internetowej te opowiadania po polsku za jakąś śmieszną sumę typu 5 zł. Ciekawe, jak wygląda ten polski przekład.
-
2009/09/22 22:41:48
@E.milio: Jestem ciekawa, co pamieta Twoja babcia. Czy ona mieszkala w Wojnowie?

Co do ksiazki Bujdy, trafila Ci sie niezla okazja - 5 zl! Autora polecam. W zbiorku znajdziesz pewnie tez krotkie opowiadanie o jego korzeniach i samym, w sumie dosc ciekawym, nazwisku, ktore bedzie kolejnym lacznikiem z Polska :)

Gratulacje mezowi przekazuje :) W jego tlumaczeniu wyszla tez inna ksiazka Bujdy - powiesc zatytulowana "Zero train". Nie wiem, czy jest dostepna po polsku.
-
2009/09/23 20:07:49
Bardzo chciałabym przeczytać książkę, której fragmenty tu cytujesz, a jeszcze bardziej odwiedzić Wojnowo. Obejrzałam wszystkie zdjęcia na podanej przez Ciebie stronie NG. Bardzo mi się podobają i fascynują. Świetny mieliście ten wyjazd. Ja mieszkam w Polsce, a zdaje mi się że teraz wiem o niej tak niewiele i nie znam tylu cudownych miejsc..
-
2009/09/24 18:47:23
@Kemotalamot: Ksiazke Bujdy mozesz na pewno dostac w ksiegarniach internetowych (Emilii udalo sie ja capnac za jedyne 5 zlociszy :) badz antykwariatach. Nie sadze, zeby byla wciaz dostepna w sklepach, bo od jej polskiego wydania minelo juz pare lat. Bardzo nie lubie tego w polskich ksiegarniach, ze oferuja tylko nowo wydane rzeczy, a to, co opublikowane wczesniej po prostu z nich znika.

Widzialam u Ciebie na blogu (a dokladnie na kolazowych zdjeciach), ze i Ty znalazlas ciekawe miejsca na wschodzie. Wydaje mi sie, ze jak sie wsiadzie w samochod i pojezdzi po wczesniej nie znanych terenach, to mozna natrafic na niesamowite miejsca, ktore niekoniecznie znajda sie w jakimkolwiek przewodniku czy krajowej broszurce o kraju. Udanych poszukiwan! :)
-
2009/09/25 12:42:41
Historia jak z Pana Samochodzika! Fantastyczna, ciekawa jestem szczegolow, choc moze lepiej wyobraznie podsycac wlasnie Twoimi szczatkami i nie poznac nigdy 'calej prawdy'.
Bujda faktycznie pisze urzekajaco, ale tyle w tych opowiadaniach miejscami bolu i okrucienstwa, surowa jest rzeczywistosc, ktora opisuje. Dziekuje jeszcze raz, ze kiedys pozyczylas mi te opowiadania :)
-
2009/09/25 13:00:34
Kemotalamot (i inni zainteresowani): Jakbyś chciała, to książka Bujdy "Pruska Narzeczona" w polskim wydaniu dostępna jest w kilku księgarniach internetowych, za zawrotną cenę 4 czy 5 zł ;)
Np tutaj: wysylkowa.pl/ks905155.html
lub tu: www.gandalf.com.pl/b/pruska-narzeczona/


-
2009/09/26 17:57:57
@E.milio: swietnie, dziekuje za umieszczenie tej informacji!
-
2009/09/30 22:06:16
Oj, chyba się skusze na książkę. Przyznam się, że nie słyszałam wcześniej ani o autorze ani o samym miejscu. Na Mazury nigdy nie trafiłam, podobnie jak na Warmię. Dla mnie północ Polski to jakby inny świat, który mam nadzieję niebawem poznać ciut lepiej.
Pozdrawiam!
-
2009/10/16 00:28:46
Wczoraj kupiłam. Przeczytam, jak znajdę chwilkę. Dziękuję za zwrócenie uwagi na tę książkę. Czuję, że może mi się spodobać. A Wojnowo - fascynujące.
-
2009/10/17 12:04:40
@Ekolozko, jak znajdziesz wolna chwile, to polecam. Tym bardziej, ze ksiazka powie Ci wiecej nie tylko o rejonie dzisiejszych Mazur i Suwalszczyzny, ale i okregu kaliningrackiego. Pozdrowienia :)

@Timbuktu: milej lektury! Jestem ciekawa Twoich wrazen po przeczytaniu tej ksiazki. A do Wojnowa moze kiedys uda Ci sie zawitac. :)
-
Gość: ktoś, *.adsl.inetia.pl
2011/03/12 23:20:01
a ja tam mieszkam ! pozdrwiam :D
-
Gość: Andrzej, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/15 00:38:32
Byłem w Wojnowie niedawno 13.07.2011. Na paru mijanych domach samodzielnie wykonane ogłoszenia: "SPRZEDAM". Kiedy zjechaliśmy wąską boczną dróżką w kierunku Klasztoru Starowierców, na początek rzuca się w oczy ogłoszenie wymalowane na dość dużej tablicy, że jest to gospodarstwo agroturystyczne z możliwościami zaspokojenia wszelkich potrzeb potencjalnego turysty. Tablica informująca o Klasztorze opierała się o ścianę budynku leżąc w trawie. Zaczynam krótką rozmowę z młodym człowiekiem, przedstawicielem rodziny, która przejęła Klasztor. Do rozmowy wtrącają się inni obecni tam mężczyźni. Padają słowa: "Wie pan, to trudny zakon, a właściwie to trudne do wypełnienia jego reguły (po namyśle dodaje)- uczciwe życie, uczciwa rzetelna praca bez złodziejstwa, bez alkoholu i ..." A kiedy odpowiedziałem na to tak dziwnie postawione pytanie, że właśnie ja taką mam wiarę i tak postępuję, Spojrzał na mnie drugi rozmówca i zagadkowo i zapytał: "Jak można żyć bez wódki obfitości mięsa i uciech?" Może ja jestem ich duchowym spadkobiercą, podobny los spotkał naszą wspólnotę. Charakteryzuje nas czystość duchowa, miłość do Stwórcy i Jego Słowa. Bóg mówi do człowieka subtelnym cichym głosem, naszym obowiązkiem jest ten głos usłyszeć i pójść za Nim. Andrzej.
-
2011/07/23 14:58:54
@ktoś: Również serdecznie pozdrawiam. Mieszkasz w szczególnym miejscu!

@Andrzeju: Bardzo dziękuję za komentarz. Z tego, co piszesz, wynika, że niewiele się zmieniło w Wojnowie. Zatrzymałeś się w Klasztorze na noc? Dla nas smutne było to, że z tego miejsca zrobiono przykrą noclegownię ze ścianami wymalowanymi na rażący pomarańczowy. Samo miejsce jest cudowne, ołtarz niezwykły. Szkoda tylko, że tak, jak piszesz, duch Starowierców już stamtąd ucieka/uciekł... Pozdrawiam Cię serdecznie, Ania
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...