Blog > Komentarze do wpisu

Nominacja Bookera: Sarah Waters "The Little Stranger"

The Little Stranger Sarah Waters nominacja Bookera 2009Do ogłoszenia zwycięzcy tegorocznej nagrody Bookera zostały już tylko dwa dni. Myślę, że najnowsza książka Sary Waters "The Little Stranger" ma zdecydowanie większe szanse na zdobycie wyróżnienia niż recenzowany przeze mnie wcześniej "The Quickening Maze" Adama Fouldsa, pomimo tego że proza Fouldsa jest zdecydowanie ciekawsza i stylistycznie bardziej wyrafinowana.

"The Little Stranger" (polski tytuł to "Ktoś we mnie") to klasyczna w swej formie powieść, opowiadająca o losach podupadającej szlacheckiej rodziny tuż po drugiej wojnie światowej w hrabstwie Warwickshire (środkowa Anglia). Historię opowiada wielce zdroworozsądkowy lekarz, który zostaje przypadkowo uwikłany w tajemnicze i okropne w skutkach wydarzenia olbrzymiego, ale sypiącego się dworu rodziny Ayersów. Mamy zatem panią Ayers, wdowę, która żyje przeszłością, wspomnieniami o dawnych przyjęciach, towarzystwie, świetności domu i rodziny; dla której barbarzyństwem byłoby picie popołudniowej herbatki wcześniej niż o 16-stej. W wielkim dworze Hundreds Hall otoczonym ogromnym parkiem mieszka z dwójką dorosłych dzieci. Kulejący Roderick przeszedł piekło wojny, walcząc w oddziałach Royal Air Force. Po wojnie przechodzi przez innego rodzaju makabrę. Jest odpowiedzialny za utrzymanie rodziny i domu, co oznacza codzienną, samotną walkę o domowe finanse tak, by jego matka nie zorientowała się, jak zła jest ich kondycja. Siostra Rodericka Caroline jest niezbyt piękną, ale interesującą kobietą, która potrafi przejść wiele.

Tą rodzinę odwiedza miejscowy lekarz – doktor Faraday, który jest emocjonalnie przywiązany do Hundreds Hall, bo pamięta ten dom jeszcze z czasów dzieciństwa, kiedy jego matka pracowała tam jako pokojówka. Wkrótce jego miłość do miejsca nabierze jeszcze innego wymiaru, bo doktor zakocha się w jego mieszance – Caroline.

Wątek miłosny oparty o motyw niezrealizowanego mezaliansu, sentymentalny i przyznam szczerze mało ciekawy, Sarah Waters przeplata z historią o duchach. Kiedy Roderick zacznie być przekonany, że dom nawiedza zła siła, która chce jego mieszkańców wykończyć, kiedy w tym pomieszaniu podpali swój pokój, życie Hundreds Hall całkowicie się zmieni. Książka Waters przerodzi się wtedy z typowej powieści pisanej na styl XIX-wiecznego realizmu w zręcznie zbudowaną opowieść o przeklętym czy nawiedzonym domu. Waters  sporo uwagi poświęca pytaniu o poltergeista, "hałaśliwego ducha",  (tytułowego "little stranger" - małego przybysza, nieznajomego), którego obecność zacznie wkrótce czuć i sama pani Ayres. Czy popadający w ruinę dom płata swoim mieszkańcom figle czy to wykończeni po wojennych doświadczeniach przedstawiciele zrujnowanej, wyższej klasy projektują w tym miejscu swoje niepokoje? Doktor Faraday nawet w najbardziej dramatycznych wydarzeniach będzie próbował doszukać się racjonalnego wytłumaczenia.

Historia o duchu przybierać będzie chwilami formułę powieści detektywistycznej. Pierwszo-osobowy narrator będzie wydarzenia składał z kawałeczków w całość, relacjonował i szukał ich przyczyny. Ta popularna w swym charakterze powieść świetnie trzyma czytelnika w napięciu. Jednak wybór za narratora bohatera, który jest racjonalistą do bólu, ma też swoje ograniczenia. Podobnie jest ze stylem i samym gatunkiem powieści. Waters jest tutaj niestety tylko dobrą imitatorką niż stylistyczną kreatorką. Pisarka potrafi w tradycyjnej konwencji wiernie odmalować sytuację społeczną Brytanii końca lat 40-stych, potrafi na nowo odtworzyć temat klas społecznych, potrafi napisać powieść o rozmiarach XIX-wiecznego realizmu.

Myślę, że nawiedzony dom, śmierć bohaterów w tajemniczych okolicznościach niczym z książek Agathy Christie, tło powojennej Brytanii czy wreszcie niespełniony romans niczym z powieści Michaela Ondaatje "Angielski pacjent" (nomen omen zwycięzcy nagrody Bookera z 1992 roku) mogą sprawić, że ta powieść wygra w tegorocznej edycji konkursu. Mogę sobie też wyobrazić popularność tej książki na polskim rynku.

 

***Sarah Waters Ktoś we mnie Booker

Sarah Waters "The Little Stranger"
Virago Press Ltd
501 stron

Książka Sary Waters zostanie opublikowana w polskim przekładzie już w tym miesiącu przez wydawnictwo Prószyński i s-ka. Ukaże się pod tytułem "Ktoś we mnie".

tłum. Magdalena Moltzan-Małkowska
Data publikacji 6 października 2009.

 

***

Zobacz recenzję innej książki Waters "Tipping the Velvet" (Muskając aksamit) na blogu Moni-libri.

Zobacz też inną powieść nominowaną do nagrody Bookera – The Quickening Maze Adama Fouldsa.

niedziela, 04 października 2009, maga-mara

TrackBack
TrackBack URL do notki:
Komentarze
Gość: una invitada, 92-235-212-253.cable.ubr20.sgyl.blueyonder.co.uk
2009/10/04 21:59:12
to ja kupuje jutro. jesli jest tam faktycznie motyw domu nawiedzonego, nie ma mozliwosci, abym nie przeczytala. ostatnio jakos ta tematyka bardzo mi po drodze. tak bardzo, ze az poszlam na ghost tour i jak jelen spedzilam noc na najbardziej nawiedzonym edynburskim cmentarzu. dzieki za polecanke maga-maro !
-
2009/10/04 22:54:15
Noc na cmentarzu? Podziwiam za brawure. Ja do takich wypraw to mam jednak miekkie kolana... :)

Jezeli planujesz kupic ta ksiazke, to polecam nabyc ja w internetowym sklepie, bo jest tam o polowe tansza. Na razie powiesc dostepna jest tylko w grubej okladce, a to oznacza koszt rzedu 16 funtow. Paperback bedzie dostepny dopiero w przyszlym roku. Z tego, co widzialam na stronie Proszynskiego, polskie wydanie bedzie tansze (38 zeta).
-
Gość: una invitada, 92-235-212-253.cable.ubr20.sgyl.blueyonder.co.uk
2009/10/04 23:28:38
to glupota, a nie brawura ;)
dziekuje za podpowiedz odnosnie ksiazki. sciskam!
-
2009/10/05 14:14:28
Invitado, a zdradz chociaz co na tym cmentarzu przez noc robilas? Nie przypomnial Ci sie przypadkiem Towianski w tych okolicznosciach? O ile dobrze pamietam, to on z szanowna malzonka spedzili na cmentarzu noc poslubna...

Co do ksiazki - nie ma sprawy. Jestem ciekawa, jakie sa Twoje wrazenia. Historia z duchami, a wlasciwie z duchem opowiadana jest niestety przez zimnego i moim zdaniem nudnego 1-osobowego narratora, co mi troche przeszkadzalo.
-
2009/10/05 14:59:09
Zazdroszczę Ci tej możliwości czytania nowośći :))) Ja mogę pomarzyć o bookerach - no dobra, cud jakiś Waters już jutro! Reszty szukałam i blado to widzę - ja wiem, że Amazon itp ale wtedy po pierwsze książka będzie miała kosmiczną cenę a po drugie -szczerze- czytanie wszystkiego po angielsku to trochę gorsza sprawa :/
będę zaglądać :))))
P.S. "Zaplecze" chętnie pozyczę :-) - odezwij się jakby co
-
2009/10/05 15:52:00
no, to kto wie, czy i ja się nie skuszę, jak u nas się pojawi;)
-
2009/10/05 18:30:09
@Moni-libri: zwyciezca Bookera na pewno bedzie przetlumaczony na polski, a jezeli wybor padnie na "The Little Stranger" to polscy czytelnicy beda mogli w ksiazke zaopatrzyc sie juz w dniu ogloszenia nagrody :) Przy okazji recenzji "The Quickening Maze" mowilismy wlasnie o tym, ze czolowka finalistow powinna byc automatycznie wydawana na polskim rynku, a nie tylko zachowawczo ksiazka zwyciezcy. Mam nadzieje, ze to sie zmieni. Tym bardziej, ze w tym roku az 5 na 6 finalistow to brytyjscy autorzy, a podejrzewam, ze proza wyspiarska moze liczyc na zainteresowanie polskiego czytelnika, wiec wydawcy nie powinni niczego sie obawiac!

Bardzo dziekuje za oferte. Chetnie skorzystam. Pewnie jednak bardziej pod koniec roku. Wlasnie przytaszczylam stos ksiazek amerykanskich i tym chcialabym sie zajac w pierwszej kolejnosci.

@Chiaro: Mysle, ze ta ksiazka moze Ci sie spodobac.
-
2009/10/05 18:32:04
@Chiaro, ucielo mi ostatnia mysl. Dodam, ze ksiazka ma watki kryminalne, zreszta dosc klasyczne, wiec podejrzewam, ze moze przypasc Ci do gustu.
-
Gość: una invitada, 92-235-212-253.cable.ubr20.sgyl.blueyonder.co.uk
2009/10/05 20:34:10
maga-mara, dziekuje serdecznie za zdjecia !!! doszly dzis, przyszlam wlasnie do domu, a tutaj taaaaaaaaka niespodzianka. nie pamietam, kiedy ostatnio mialam w reku prawdziwe zdjecia, takie wywolane, cudnie:))) trzeba bedzie tylko naprostowac te nazwiska, ktorych nie znamy :)
a na cmentarzu kochana czekalam na ducha Bluidy`ego Mckenzie, bo czesc Greyfriars Kirkyard, gdzie bylo wiezienie Covenanters jest nawiedzona podobno, miasto zamknelo cmentarza czesc na cztery spusty kilka lat temu, bo podobno ludzie doznawali obrazen ciala z nieznanych przyczyn. wierzyc w to, czy nie, posiedzialam i dobrze, ze mnie nic nie stuknelo w glowe, bo jestem tchorz do kwadratu i pewnie nogi by mi zmiekly masakrycznie:) takam glupia:)
-
2009/10/05 21:34:02
nie łudziłabym się, że to się zmieni
Pamiętaj moja propozycja zawsze aktualna :))
-
2009/10/05 22:48:15
No wlasnie Waters nalezy do kolejnych autorow porzuconych przeze mnie przy okazji zaczynania ksiazek przytaskanych z biblioteki. Ona jest taka solidna. I nudna w swojej skrupulatnosci, zupełnie pozbawiona polotu. Nawet nie strasz, że to jej moze przypasc Booker ;/.
-
2009/10/05 23:12:30
jak tam jest duch, to ja juz dziekuje. nie na moje nerwy. wczoraj mi Rysiek puscil Johnattana Creeka, czy jak mu tam, jakis lajtowy odcinek i bardzo go okrzyczalam, bo przez pol filmu zaslanialam oczy, gadalam od rzeczy, m.in ze to straszne i marudzilam, ze bede miala koszmary:) to w sobote sie widzimy?
-
2009/10/06 18:38:50
@Invitado: prosze uprzejmie :) brytyjska poczta dziala sprawnie nawet w czasach strajku :)
Nie slyszalam o tym miejscu w Edynburgu. Bardzo ciekawe. Mowiac o samookaleczeniach - to tez znajdziesz w ksiazce Waters :)

@Moni-libri: dziekuje i odezwe sie w tej sprawie pod koniec roku :)

@Peek-a-boo: Wlasnie za ta solidna, precyzyjnie odmierzona fabule moze nagrode dostac. Zreszta o tym, jakie ksiazki dostaja w ostatnich czasach Bookera mowilysmy juz wczesniej :)) Coz, juz za pare godzin sie dowiemy.

@shyjo: zadnych hard-corowych okropienstw w tej ksiazce nie uswiadczysz. Napiecie jest precyzyjnie rozlozone. Poza tym sa to raczej relacje z drugiej reki niz bezposrednio przezywane doswiadczenia, a to troche zmienia sile razenia. Wysle Ci smsa odnosnie spotkania i do zobaczenia!
Wyróżnienie
Kreative Blogger Award
BOOKER 2009
© copyright

Prawa autorskie zastrzeżone. Kopiowanie bądź wykorzystywanie treści bloga bez zgody autorki jest zabronione.

Blogowisko.org blogi statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac