Blog > Komentarze do wpisu

Kobiecy przewrót. "Moolaade" reż. Ousmane Sembene

Przeciw obrzezaniu dziewczynek. Kadr z filmu "Moolaade"

Długo zwlekałam z obejrzeniem tego filmu, bo mylnie wydawało mi się, że to pełen ciężkich scen dokument, tym bardziej że stworzony został przez znanego afrykańskiego działacza społecznego. Tymczasem "Moolaade" to osadzony na wsi w Burkina Faso film fabularny o społeczności, w której jedna z kobiet buntuje się przeciw wciąż praktykowanemu zwyczajowi obrzezania dziewczynek i choć temat dotyczy drastycznego rytuału, film wcale nie faszeruje widza dręczącymi wyobraźnię obrazami jego przeprowadzania. Wręcz przeciwnie. Reżyser – Senegalczyk Ousmane Sembene – podejmjąc ten temat, stworzył przejmujący dramat o władzy i buncie, jednocześnie mistrzowsko oddał rytm i kolor życia zachodnio-afrykańskiej społeczności, w której islam miesza się z dawnymi wierzeniami a śpiew i opowiadanie historii jest tak nieodzowną czynnością jak oddychanie. Film jest też świetną okazją do posłuchania jednego z afrykańskich języków (fascynujące jest to, jak zwracają się do siebie bohaterowie. Trudno to oddać słowami, zresztą nie chcę Wam psuć tego odkrycia).

Rytuał obrzezania dziewczynek jest wciąż praktykowany w prawie 40 krajach w Afryce i w licznych społecznościach afrykańskich na całym świecie (jak również w niektórych krajach muzułmańskich w Azji, choć nie jest wcale wspomniany w Koranie). Lekarze i socjologowie zdążyli go sklasyfikować na cztery rodzaje: w skrócie każdy pozbawia dziecka łechtaczki, a najdrastyczniejszy kończy się dodatkowo zaszyciem pochwy (niekompletnym). Kobiety mają później problemy z oddawaniem moczu, a współżycie z mężczyzną często przynosi piekielny ból. Dyskusję na tym, czym jest obrzezanie dziewczynek: okaleczeniem? symbolicznym naznaczeniem? kastracją z seksualnej przyjemności? rodzajem pasa cnoty? pozostawiam antropologom, bo w tym temacie trudno mi zabrać głos bez odpowiedniej wiedzy. Zresztą film nie o tym, moim zdaniem, traktuje. Ousmane Sembene po latach rozmów z kobietami, które przeżyły obrzezanie (zwane w ich społecznościach obrzędem puryfikacji), skupił się na pokazaniu mechanizmów władzy i tradycji, które ten rytuał podtrzymują. Jego film jest obrazem kobiecego przewrotu w rządzonej przez starszyznę mężczyzn wiosce, który rozpoczyna odważna Collé.

Przeciw obrzezaniu dziewczynek. Kadr z filmu "Moolaade"

Collé, jedna z trzech żon mężczyzny o wysokiej pozycji w wiosce jest jedyną kobietą, która nie pozwoliła obrzezać własnej córki po tym, jak sama przeszła jako dziecko poważne komplikacje a potem w konsekwencji cesarskie cięcie podczas porodu (wykonywane rzecz jasna w prymitywnych warunkach). Do niej ucieka czwórka dziewczynek, które nie chcą zostać obrzezane. Collé ochrania je starą klątwą moolaade. Sprzeciw wobec wykonujących rytuał kapłanek, a co gorsze wobec starszyzny wywołuje wielki zamęt w społeczności. Kobiety, początkowo potępiają Collé, ale kiedy nic nie jest w stanie złamać jej oporu, zaczyną na nowo rozważać swoją sytuację. Sprawę komplikuje przyjazd z Francji do wsi syna znaczącej postaci ze straszyzny, który ma wybrać sobie żonę. Córka Collé jest jedną z kandydatek, ale jej szanse stają się bardzo małe w atmosferze skandalu wokół obrzezania (ona nie przeszła przez rytułał, więc nie jest według reguł społeczności odpowiednią partią). Tym samym nastolatka zaczyna błagać matkę, by ta pozwoliła ją obrzezać.

Burkina Faso. Wszystkie kobiety we wsi mają obowiązek przejśc przez rytuał obrzezania

Historia buntu jest więc mocno skomplikowana. "Moolaade" to film nie tylko o niezwykłej odwadze, ale i trudnych wyborach, które niesie ze sobą wyłamanie się z twardych zasad społeczności.

Sembene stworzył ten film, by wesprzeć kampanię przeciwko zaniechaniu rytuału obrzezania. Jak powiedział w wywiadzie dla Cinema Scope dla niego kino jest formą edukacji. Ten film jest jednak daleki od prostej agitacji. To, co mnie w nim najbardziej zainteresowało to własnie to, co dzieje się w tle. Sembene oddał rytm życia wsi w Burkina Faso w znakomity sposób (wybranie nie-aktorów do odegrania głównych ról z pewnością w tym pomogło). Role społeczności są wyraźnie wyznaczone. Mężczyźni zajmują się uprawą (ci, którzy pracują, bo starszyzna nie robi wiele poza zbieraniem się, opowiadaniem sprośności, czy totalnym zmyślaniem interpretacji Koranu – sceny dotyczące rozważań na temat świętego tekstu są doprawdy komiczne, bo wypowiadający się o nim nie mają na ten temat bladego pojęcia, często też nie potrafią słowa przeczytać). Kobiety zajmują się dziećmi, palą fajki, słuchają radia i rozmawiają zebrane w "żeńskiej" części domostwa. Film pokazuje tylko wybrane fragmenty życia (co ciekawe, nie ma w nim ani jednej sceny posiłku). Ten niespieszny mikrokosmos pełen barw (nawet śmieci są niezwykle kolorowe) i śpiewu, z meczetem w kształcie jeżozwierza jest równie frapujący jak sama historia, która się w nim wydarza.

"Moolaade" poruszyło mnie i tematyką, i artyzmem wykonania. Polecm wszystkim, którzy wciąż zwlekają z obejrzeniem.

Meczet w kształcie jeża. Islam miesza się z tradycyjnymi wierzeniami w Burkina Faso. Kadr z filmu "Moolaade"


***
Moolaadé reż. Ousmane Sembene
2004

niedziela, 17 stycznia 2010, maga-mara

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/01/17 22:46:24
Znalazłam kiedyś, przypadkowo, francuskiego bloga, prowadzonego przez dziewczynę o korzeniach afrykańskich. Tematem bloga był... fakt odtwarzania łechtaczki. Chirurgicznego oczywiście. Brzmi to dziwnie może, dla ludzi z naszego kręgu kulturowego, ale nigdy nie czytałam czegoś bardziej subtelnego i przemującego na temat tożsamości kobiecej i odzyskiwania swojej godności i radości życia. Bardzo mnie poruszyły jej teksty.

Film brzmi bardzo ciekawie, jeśli tylko trafię obejrzę na pewno!
-
2010/01/18 09:41:11
Zazdrość rzecz brzydka, ale mnie zżera
U nas już nawet w kinie studyjnym wyświetlają "Avatar", a dziś jadąc do pracy przeczytałam, zę film "Ciacho zarobiło przez tydzień 4 mln i obejrzało to dzieło 216 tys. ludzi. "Ciacho" też wyświatlają w studyjnej Kinotece.
Z jednej strony wiedziałam, ze w końu skończą ze sprowadzaniem filmów, które zwabiają na widownię max. 10 osób, ale jak to się stało, zrobilo mi się przykro
Więc tyle mojego, że poczytam o filmach, które co najwyżej zobaczę w TV w Ale kino. A to jednak nie to samo co kino.
-
2010/01/18 12:58:56
@Czaro: Nie zdawalam sobie sprawy, ze mozna taki chirurgiczny zabieg (albo pewnie i cala serie zabiegow) przejsc. Rzeczywiscie dla naszego kregu kulturowego to brzmi szalenie obco. Zreszta zanim obejrzalam ten film, wydawalo mi sie, ze obrzed, o ktorym traktuje jest rzadko spotykanym rutualem dotyczacym jakiegos dalekiego plemienia w Afryce. Zdumialam sie ogladajac dane dotyczace obrzezania dziewczynek przygotowane przez swiatowe organizacje. Szkoda, ze nie potrafie czytac po francusku, bo chetnie zajrzalabym do wspomnianego przez Ciebie bloga.

@Ninga: O rany, to rzeczywiscie masakra! A szukalas moze jakies internetowej wypozyczalni, ktora mialaby ciekawe filmy (oczywiscie to nie to samo co kino, chyba ze ktos z przyjaciol posiada wielgachny telewizor)?
Tego filmu nie widzialam w kinie, ale w domu na DVD. Nie to samo. W Oksfordzie tez jest coraz mniej miejsc, gdzie wyswietla sie cos wiecej niz tylko masowke. Na szczescie jest kino Phoenix, ktore czesto organizuje male, niezalezne festiwale i stary Ultimate Picture Palace, do ktorego trafiaja ciekawe starocie i ktory od lat ma byc zamkniety, ale na cale szczescie wciaz sie ostaje.

Mam jednak wrazenie, ze coraz mniej filmow o miejszej liczbie odbiorcow bedzie trafiac do kin. Na szczescie rosna festiwale filmowe i one sa swietna okazja do obejrzenia rzadko wyswietlanych filmow.
-
2010/01/18 14:54:01
Pisalam o tym filmie tu: chihiro.blox.pl/2008/04/Moolaad.html Tak samo jak Ty bylam i wciaz jestem pod wrazeniem tego filmu. O obrzezaniu czytalam w fachowych i mniej fachowych ksiazkach, wiem jak jest wykonywany, co dokladnie niosa powiklania i jak wiele znaczy on dla kobiet (zarowno w sensie pozytywnym jak i negatywnym - pozytywnym tylko wtedy, jesli presja spoleczna jest bardzo silna i kobieta musi sie jej poddac). Koran ani hadith (przypowiesci z zycia proroka Mahometa, rownie wazne dla muzulmanow jak Koran) zupelnie nie zalecaja obrzezania kobiet. Obrzezanie to raczej kulturowa interpretacja koniecznosci ograniczenia pozadania kobiecego. Co ciekawe, czytalam wypowiedzi kobiet w roznych kulturach, ktore swiecie wierza, ze gdyby nie przeszly tego strasznego zabiegu, ich libido byloby tak wysokie, ze rzucalyby sie na kazdego spotykanego mezczyzne. To przerazajace, jak bardzo spolecznosci praktykujace ten proceder utozsamiaja pozadanie z narzadami plciowymi, zupelnie pomijajac fakt, ze tak naprawde pozadanie rodzi sie w mozgu... O tym pisala tez Ayaan Hirsi Ali, ktora sama byla obrzezana, ale ktora stwierdzila ze zdumieniem, ze mimo zabiegu chec odczuwania przyjemnosci z seksu i samo pozadanie wcale u niej nie zaniklo.
-
2010/01/19 12:58:42
@Chihiro: dziekuje, wlasnie przeczytalam Twoja recenzje (statystyki dotyczace obrzedu sa rzeczywiscie ponure...). Chetnie poczytam o tym wiecej. Moze moglabys polecic jakies opracowanie?

O Ayaan Hirsi Ali slyszalam, ale troche w innym kontekscie (glownie ze wzgledu na wspolprace z holenderskim rezyserem, ktorego grupa konserwatywnych muzulmanow zastrzelila). Znana swego czasu w Lonydnie postacia, ktora mowila o afrykanskich obrzedach, w tym o obrzezaniu, byla Somalijka Waris Dirie, ale nie wiem, czy wciaz mieszka w UK. Odkad rozwinela sie jej kariera jako modelki, miala problemy z obsesyjnymi fanami i starala sie wycofac z zycia publicznego.
-
2010/01/19 13:54:31
Tak, moge polecic, ale nie powiem co, tylko po prostu przesle Ci lada dzien odpowiednia ksiazke :) Nie tylko o obrzezaniu, ale miedzy innymi o tym.
O Waris Dirie slyszalam, ale nie czytalam zadnej jej ksiazki (chyba tak samo jak Hirsi Ali napisala dwie).
W Wielkiej Brytanii istnieje od 1985 ustawa zabraniajaca obrzezania dziewczynek i kobiet (Prohibition of Female Circumcision Act), co jednak nie zmienia faktu, ze funkcjonuje podziemie lekarzy z krajow islamskich, ktorzy ten zabieg wykonuja i tutaj. Chirurdzy zajmuja sie tez niekiedy zabiegami odwrotnymi niejako, gdy kobieta sobie tego zyczy i gdy zabieg obrzezania, ktory przeszla jako dziecko, zagraza jej zdrowiu lub zyciu.
-
2010/01/19 19:00:03
@Ojej, dziekuje, bardzo mi milo i chetnie przeczytam :)
Waris Dirie popelnila dosc obszerna autobiografie, ale przyznam szczerze, ze nie przepadam za tego rodzaju ksiazkami, wiec nawet jej specjalnie dlugo nie ogladam w ksiegarni. Wcale bym sie nie zdziwila, gdyby z tego powstal wkrotce film.
-
2010/02/02 18:47:47
Ja około miesiąc temu widziałam ten film - również zrobił na mnie wrażenie. Podziwiałam upór i zawziętość kobiet walczących o zaniechanie obrzezania dziewczynek. Zarazem gardziłam mężczyznami, najbardziej przejmującą sceną była ta, w której mężczyźni biją i poniżają główną bohaterkę. Świetny film, mogłam zobaczyć wycinek z życia afrykańskiej wioski.
-
2010/02/15 21:07:49
Film niewątpliwie ciekawy choć dla mnie chyba byłby za bardzo poruszający. Ile jest warta kultura, która okalecza lub zabija? Ile trzeba mieć odwagi by zbuntować się i tkwić w systemie jak cierń? I gdzie jest granica tolerancji odmienności kulturowej?
Może i dobrze, że świat się zmienia, globalizuje, być może również - cywilizuje; skoro takie praktyki zaczynają być kwestionowane. Oby częściej, głośniej i ostatecznie.
Wcale mi nie żal tradycji, która razem z nimi zginie.
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...