Blog > Komentarze do wpisu

Taka jest śmierć! Zapraszam do radia

Musee Maillol, ParyżSetki czaszek. Jedne po prostu puste, odarte ze wszystkiego, inne z cząstkami tego, czym był kiedyś człowiek, a co po śmierci stanowi pożywienie dla robaków. W centrum diamentowa czaszka - śmiejąca się śmierć, a w rogu cała masa biżuterii: łańcuszki z trupami, z trumienkami, pierścienie z kościotrupem. Na piętrze święci zapatrzeni w to, co czeka ich po przejściu przez życie. Przy nich Picasso i Braque, dekonstruujący śmierć, upraszczający ją do roli zdeformowanej czaszki. Nie, to nie satanistyczna zabawa, to nie modernistyczny film, to nie pokój zbuntowanego nastolatka. To trzy piętra niezwykłej, paryskiej wystawy. C'est la Vie! Vanités de Caravage à Damien Hirst czyli "Takie jest życie. Marność od Caravaggia do Damiena Hirsta", która rozpoczęła się w lutym, zaraz po naszym przyjeżdzie do Paryża, w Musee Maillol jest zaproszeniem do spotkania z naszym kresem, jest wielowieką refleksją nad postrzeganiem śmierci.

Paradoksalnie wyjściem do oglądania tej wystawy jest sztuka współczesna - prace międzynarodowych artystów przedstawiają powszechność śmierci, jej szeroki kontekst: śmierć Boga, śmierć malarstwa, śmierć jako obiekt komercyjny. I tutaj miejsce jest dla słynnej czaszki wykonanej z diamentów autorstwa Damiena Hirsta (nota bene nie jest to TA czaszka, która uznana została za najdroższe dzieło sztuki, bo Hirst wykonał kilka podobnych prac, więc do Paryża zawitała jedna z "mniej" cennych). Hirst jest najbardziej porażający ze wszystkich współczesnych na wystawie. Jego prace dorównują siłą wyrażenia ludzkiej marności jednynie średniowiecznym, rozkładającym sie trupom, które porażają mnie dogłębnie. Co za potworny naturalizm!

Jeżeli mnie zapytacie, to ja nie chcę mieć w tym udziału. Mnie po śmierci proszę rozczątkować, oddać to, co sie przyda tym, którym to przedłuży życie. A potem proszę poddać kremacji i oddać powietrzu. Nie karmić robaków.

Takie jest życie.  Przemijanie. Wystawa w Musee Maillol w Paryżu

Kuriozalny gabinet śmierci


C'est la Vie! Vanités de Caravage à Damien Hirst
to 160 prac, od starożytności po lata obecne. Trzy piętra. Po jej obejrzeniu całości musiałam natychmiast poszukać życia, zawiesić oko na ciele, które wciąż oddycha, najlepiej, żeby było pulchne, krągłe i ciepłe.

O szczegółach wystawy będę mówić dziś/jutro (w poniedziałek 1 marca) w Radiu Roxy w audycji Maxa Cegielskiego "Nie lubię poniedziałku" (19.00-21.00) Tych, którzy się nie boją, serdecznie zapraszam! Audcyji można posłychać w internecie na stronie radia po wybraniu z listy stacji Roxy FM).

Śmierć boga wg Damiena Hirsta

Śmierć Boga według Damiena Hirsta

poniedziałek, 01 marca 2010, maga-mara

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/01 09:40:51
Och... Chętnie posłucham audycji, bo nie wiem, czy mi starczy odwagi, żeby zmierzyć się z tym tematem i pójść na wystawę (na marginesie mówiąc, najpierw myślałam, że to będzie opis paryskich katakomb, czyli stosy czaszek nie jako wizja artystyczna, tylko... naturalna;) Swoją drogą - mieliście chwilę, by zerknąć na prymitywistów w Maillol?
-
2010/03/01 11:57:12
zdecydowanie nie temat dla mnie w ostatnich miesiącach;((
-
2010/03/01 13:01:09
Maga-Maro :) Udanego wystąpienia w audycji. :)
A wystawa przejmuje dreszczem nawet muskając okiem kilka wybranych przez Ciebie eksponatów.
-
2010/03/01 19:56:08
@Czaro: Skojarzenie jak najbardziej na miejscu, bo Musee Maillol zmienilo sie w pewnym sensie w katakompy :) Trudno bylo mi zliczyc, ile czaszek przyszlo nam ogladac (prac na wystawie jest ok. 160, niejedna sklada sie z wielu glow kosciotrupow). Wrazenie jest rzeczywiscie piorunujace, dlatego naturalnym odruchem byla potrzeba zawieszenia oczu na czyms, co wciaz zyje i miewa sie jak najlepiej! Z wszystkich motywow wanitatywnych organizatorzy wystawy wybrali z pewnoscia najbardziej dosadny (a do tego okrasili go ironicznym tytulem).

Prymitywistow nie widzielismy. Moze ta wystawa pojawila sie pozniej po naszym wyjezdzie? Bylam pewna, ze zajrzalam w kazdy zakamarek Muzeum, ale rzecz jasna, glowy nie dam, bo przeciez te wszystkie kosciotrupy mogly mi zmacic orientacje...

@Chiaro: Nie wiem, jak to jest myslec o smierci po stracie kogos bliskiego - czy unika sie obrazow zwiazanych z odejsciem? czy wrecz przeciwnie, w artystycznej reprezentacji szuka sie czegos bliskiego?

@Porcelanko: dziekuje! Zaskakujace jest to, w jak cieplych kolorach umieszczono te porazajace eksponaty. Na pietrze jest jeszcze inaczej, bo tam jest glownie ciemno, a obrazy oswietlone sa tylko lampkami punktowymi.
-
2010/03/02 10:45:42
Wydaje mi się, że prymitywiści, między innymi ostatnio popularna Serafina, są w stałych zbiorach muzeum Maillol, ale może kościotrupy zabrały tyle miejsca, że ich nie wystawiają? ;) A ja znowu przegapiłam Twoją audycję, nigdy mnie nie ma w domu o takiej porze, jak trzeba! Czy jest możliwość ściągnięcia podcastu? Byłam na stronie, ale nie znalazłam...

Mam jeszcze jedno pytanie - z czystej ciekawości, na wystawę trafiliście przypadkiem, czy zaplanowaliście jeszcze przed wyjazdem? Zawsze interesuje mnie to, jak ludzie przygotowują swoje podróże. Ja na przykład dużo czytam i zasięgam języka, ale ujmuje mnie metoda na totalną improwizację, jaką prezentuje moja druga połówka ;)
-
2010/03/02 15:19:43
ja na pewno nie szukam pomocy w sztuce.
-
2010/03/03 00:04:41
@Czaro: W nastepny tydzien w audycji pojawia sie dwa ostatnie kawalki wystawy, wiec moze wtedy sie zalapiesz, choc podejrzewam, ze godzina moze byc znowu problemem :) Jezeli masz ochote, moge Ci przeslac nagranie w mp3 na maila. Radio nie ma w tej chwili mozliwosci oferowania podcastow. Wlasne nagrania mam jednak w swoim archiwalnym skarbczyku, wiec chetnie sie podziele :)

Na wystawe trafilismy z dwoch powodow. Wspomniala o niej Joanna, jak rozmawialysmy przy obiedzie o tym, co sie dzieje w Paryzu. A potem wieczorem, jak polowalismy na ostatnie miejsce Wilde'a w miescie sztuki, widzielismy chyba w co drugiej galerii na rue des Beaux-Arts i na okolicznych ulicach plakaty reklamujace wystawe.

Przyznam szczerze, ze pogrzebalam troche w internecie na stronach muzeow przed wyjazdem. Spoznilismy sie na kilka wystaw w Oranzerii i Musee d'Orsay. Za wczesnie przyjechalismy, zeby zalapac sie na wielka wystawe Luciana Freuda (nad tym akurat bardzo ubolewam. Pierwszym odruchem byla nieodparta chec zarezerwowania biletu na eurostar do Paryza na marzec. Po chwili jednak rozum niczym dzin wylazl z portfela i tak zginela ta podroz w zarodku :)

Gdybysmy mieli wiecej czasu, to z pewnoscia tez zdalibysmy sie na wieksza improwizacje. A przy takiej krotkiej wizycie trzeba lapac okazje :)
-
2010/03/03 10:34:41
Tak, bardzo proszę o mejla z mp3:) Wreszcie będę miała okazję posłuchać, jak to inni nie lubią poniedziałków ;) O Lucianie Freudzie nigdy nie słyszałam, ale zrobiłam krótki "wywiad" w googlach i chyba się wybiorę do Pompidou...
-
2010/03/07 00:48:51
@Czaro: Nagrania przesle Ci w poniedzialek. Jestem teraz w Londynie i nie mam ze soba radiowego archiwum. Freuda goraco polecam! To jeden z moich ulubionych wspolczesnych malarzy (wciaz zyjacy, chociaz o ile dobrze pamietam, zbliza sie juz do 90-tki). Podziwiam sensualizm jego prac, refleksje nad ludzkim cialem, zabawe cialem i konwencja aktu - sa bardzo przejmujace. To jeden z najwiekszych obecnych mistrzow. Oksfordzkie Muzeum Sztuki ma niestety tylko trzy niewielkie jego prace, a Pompidou, o ile dobrze pamietam, przygotowuje ogromna restrospekcje (ach..., tutaj autorka szczerze wzdycha z rezygnacja...).
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...