Blog > Komentarze do wpisu

More about Moore

Dwutygodnik numer 35

Kto zna bądź pamięta Wielką Brytanię lat 70-tych i 80-tych, musiał zetknąć się z rzeźbami Henry'ego Moore'a, jednego z najpotężniejszych gigantów angielskiej sceny artystycznej minionego wieku. Prace rzeźbiarza w pewnym momencie dosłownie wyścielały miejskie skwerki, dziedzińce biurowców, ogrody i rzecz jasna galerie. Złośliwi zwykli mówić: "Moore – less is more" a sława, rozmach światowych zamówień na jego prace i upór artysty w powtarzaniu motywów sprawił, że pod koniec życia świat artystyczny trakował go raczej jako wytwórcę niż kreatora (wpiszcie imię i nazwisko rzeźbiarza w brytyjskie Google Image a zobaczycie jak często te same motywy i kształty pojawiały się w tym samym czasie wielu różnych miejscach na świecie).

Kilka miesięcy temu byłam na dużej wystawie, którą zorganizowało Tate Britain, by odświeżyć wizerunek artysty i przywrócić mu "artystyczny honor". Wydawało mi się, że niewiele już można powiedzieć świeżego o Moorze. Pomimo tego wystawę retrospektywną chciałam zobaczyć, bo zwłaszcza wczesne prace artysty, w których eksperymentuje z kształtem i podejściem do ludzkiego ciała, uważam za bardzo ciekawe. Na samą relację z wystawy zapraszam tym razem jednak nie do Tygla, ale do 35 numeru Dwutygodnika.

Wystawa właśnie się skończyła. Kiedy myślę o niej z perspektywy, to żałuję, że Tate nie poszło dalej w swoich poszukiwaniach tematu i nie pokazało tego, jak do dziś artyści polemizują z Moorem. To intrygująca relacja: młodzi z jednej strony go karykaturyją, a z drugiej nie mogą się od jego autorytetu uwolnić. Jeżeli macie chwilkę, to poszukajcie sobie m.in. "Mother and Child Divided" Hirsta z lat 90-tych, "Henry Moore bound to fail" Naumana czy "Reclining Nude Fully Draped" McLeana.

Henry Moore, wystawa w Tate Britain, Londyn 2010

Henry Moore prezentował się w Tate Britain od lutego do początku sierpnia

wtorek, 10 sierpnia 2010, maga-mara

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/08/10 21:14:34
Tak to bywa ze sztuka. gdy z wangardowej przechodzi w popularna, musi potem sie w kąciku troche odlezec. By miec jesli nie błyskotliwy to przynajmniej majestatyczny comeback ;)
-
2010/08/15 13:14:48
@Peek-a-boo: Na come back Moore'a okazalo sie jeszcze za wczesnie. Powinni go jeszcze pare dekad potrzymac az z pamieci Brytyjczykow wywieje ta masa rzezb, ktora zalala parki i skwerki.
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...