Blog > Komentarze do wpisu

Wielka Noc Książki!

World Book Night, Trafalgar Square Londyn

Najnowsze brytyjskie święto - World Book Night – oficjalnie przypada nocą 5 marca. Celebracje przyjemności czytania rozpoczęły się na londyńskim Trafalgar Square w piątek wieczorem. Tam zjawili się pisarze, artyści, wolontariusze akcji, której celem jest rozdanie miliona książek oraz wszyscy ci, którzy uwielbiają czytać i chcieliby powiększyć swoje domowe, bibliofilskie zasoby. Było tłoczno, choć impreza miała kameralną atmosferę; zimno, choć pierwsze drzewa i żonkile zaczęły już kwitnąć w Londynie oraz bardzo radośnie, bo nie ma nic piękniejszego niż dzielić się dobrym słowem, zwłaszcza pisanym.

Jak wiecie, zostałam w tym roku jednym z 20 tys. book givers - wolontariuszem szalonej akcji rozdawania książek. Na Trafalgar Square przybiegłam z kilkoma egzemplarzami "A Fine Balance", które wesoło podskakiwały mi w torbie, jak przeskakując z nogi na nogę, próbowałam się rozgrzać i zbliżyć do ustawionej w środku placu sceny, na której co kilka minut pojawiała się inna literacka gwiazda. Niewiele wiedziałam o tym, co dokładnie się wydarzy wczorajszego wieczoru, bo przez kilka ostatnich dni strona internetowa World Book Night była trudno dostępna. Może to było zamierzone działanie organizatorów, bo miałam wrażenie, że do ostatniej chwili nie było wiadomo, kto dokładnie przybędzie na Trafalgar Square. Jak się jednak później okazało, wieczór zaszczyciła swoją obecnością imponująca grupa pisarzy. Była m.in. Monica Ali, Alan Bennett, Sarah Waters, Mark Haddon, John Le Carré i Philip Pullman. Specjalnie na tą okazję przyjechała z Kanady Margaret Atwood, która przyznała, że było to największe spotkanie z czytelnikami, jakie jej się w życiu zdarzyło. Każdy z pisarzy czytał fragment wybranej książki, przy okazji podkreślając, ile przyjemności sprawia im branie udziału w świętowaniu Wielkiej Nocy Książki.

World Book Night Monica Ali

Monica Ali czyta fragment książki podczas inauguracji World Book Night

World Book Night uczestnicy na Trafalgar Square

Książkofile na Trafalgar Square w Londynie

Bardzo podobało mi się to, jak przygotowano wieczór. Na tyłach sceny zawieszono czerwone, grube kotary, po bokach ustawiono dwie lampki, a wszyscy goście siedzieli na wygodnych kanapach. To była znakomita, prosta aranżacja przypominająca domowe pielesze, w których można czytać, czytać i czytać. Każdy z pisarzy prezentował krótki fragment wybranej książki, dzięki czemu impreza rozkręcała się dynamicznie, a uczestnicy mogli się na nim dobrze skupić. Poza tym fragmencik działał jak przynęta – przypominał dobre książki, zachęcał do dalszej lektury, już u siebie, na własnej kanapie.

World Book Night, Boris Johnson, prezydent miasta Londynu

Na imprezie pojawił się też prezydent miasta - Boris Johnson, który swoim grubym głosem czytał ulubiony fragment prozy poświęcony byciu... na kacu

Przyjemne wydało mi się też to, że nikt nie wpadł na głupi pomysł poprzerywania imprezy głośną muzyką. Inauguracja World Book Night, choć była wielką galą w centrum gigantycznego miasta, miała kameralną i ciepłą atmosferę, której nie trzeba było niczym sztucznie podgrzewać. Zakończyła się niezwykle sympatycznym gestem – początkiem wielkiej akcji rozdawania książek. Nagle na Trafalgar Square zrobiło się jak na rynku małego miasteczka, w którym każdy każdego zna. Bratanie się przez książkę było fantastycznym przeżyciem. Chodząc wesoło po placu i wymachując w powietrzu powieścią "A Fine Balance", napotykałam roześmiane twarze, okrzyki radości i oczywiście chętnych do przeczytania tej książki. Moje zapasy powieści Mistry'ego zniknęły w ciągu paru minut. Do domu nie wróciłam jednak z pustymi rękoma – w mojej płóciennej torbie znalazło się kilka podarunków, w tym jedna z książek Adiche.

World Book Night, wymiana książek

Handel książkowy, handel wymienny

Choć World Book Night świętowana jest oficjalnie tylko na Wyspach, ta Wielka Noc ma być w zamyśle akcją światową, więc zachęcam Was gorąco, gdziekolwiek mieszkacie, do przyłączenia się do celebracji. Podarujcie komuś książkę!

World Book Night, podpisuję książki

Do każdego egzemplarza otrzymanej powieści wpisuję kod, który pozwoli z śledzić losy książki

A Fine Blance w 48 kopiach

48 egzemplarzy "A Fine Balance"

niedziela, 06 marca 2011, maga-mara

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/03/06 00:14:13
Właśnie spędziłam fantastyczne dwie i pół godziny oglądajac na BBC2 progray o ksiązkach...
-
Gość: una invitada, *.sgyl.cable.virginmedia.com
2011/03/06 00:36:23
widziałam przez moment na BBC Oxford i Londyn.
czy był McCall Smith ? w The Times jest jedną z osób, które obok Moniki Ali były pytane o celebrację tego święta. Niestety nie miałam jeszcze czasu przeczytać. Gazeta leży od południa na kanapie.
dziekuję raz jeszcze za książkę. Zostawiam ją na czas podróży do Polski.
Pozdrawiam gorąco.
-
Gość: kinga, *.zone8.bethere.co.uk
2011/03/06 00:48:17
Super pomysl z ta Noca! Ja po dzisiejszej przechadzce po miescie jestem bogatsza o "The Spy who came in from the Cold" le Carre, "Agent ZigZag" Macintyre i "The Prime of Miss Jean Brodie" Spark. Teraz tylko czytac do rana!:)
-
2011/03/06 08:08:23
Dziękuję Ci za tę relację! Bardzo żałuję, że mnie tam nie było, a jeszcze bardziej, że u nas o takich akcjach to możemy tylko pomarzyć:( Mam wielką ochotę przyjechać w przyszłym roku na tę noc do Londynu...
-
2011/03/06 12:38:44
Też chętnie bym się tam znalazła... Dzięki za wpis!
-
Gość: holly, *.fbx.proxad.net
2011/03/06 16:53:04
Niesamowita inicjatywa, moze idea dotrze kiedys do Paryza no i nareszcie fajnie zagospodarowano Trafalgar Square, ktory byl troszke takim martwym placem. Podziwiam Cie za udzial w tej pieknej akcji!
-
2011/03/06 18:40:51
Chyba podobną aktywność ludzi, taką niezwiązaną z darmowym koncertem jakiegoś zespołu, ani też nie związaną z telewizyjnymi show, można zobaczyć w noc muzeów. ;) Chyba to dobrze świadczy, że jednak w ludziskach zamiłowanie do literatury i sztuki jeszcze nie umarła. Akcja świetna, zapewne też atmosfera na placu była cudowna. :)
-
2011/03/06 19:26:45
@Dabarai: Co dokładnie oglądałaś? Ciekawy był wybór, prawda? Sporo też o World Book Night i książkach w ogóle pojawiło się w weekendowej prasie, co mnie bardzo cieszy. Organizatorzy powinni być zadowoleni z rezultatu. Na Trafalgar Square pojawiło się parę tysięcy ludzi, doniesienia medialne były bardzo pozytywne.

@Invitado: Nie, nie widziałam A. McCalla Smitha na Trafalgar Square. Co prawda spóźniłam się nieco z przybyciem, ale z tego, co mi zrelacjonowała Chihiro straciłam tylko Waters i fragment Bennetta. Widziałam, że w prasie zaangażowano wielu pisarzy do opowiadania o ulubionych książkach, przyjemności podarowania komuś książki etc.

Kiedy dokładnie jedziesz do Polski? My wybywamy jutro i zostajemy na miesiąc, więc może tam się zobaczymy? :)

@Kinga: Brawo! Cudnie byłoby mieć taką Noc raz w miesiącu :)

@Padmo: A nie przeszła Ci przez głowę myśl zorganizowania podobnej akcji w Polsce? Z Miastem Książek mogłayś trafić do dużej liczby osób :)) Najtrudniejsze byłoby przekonanie do akcji wydawców, ale kto wie, może to wydaje się cięższe niż byłoby w rzeczywistości.

@Mandżurio: Może wpadniesz za rok? Mam nadzieję, że akcja zostanie powtórzona. Zresztą w Wielkiej Brytanii imprezy czytelnicze są na porządku dziennym, o czym trochę pisałam w felietonie. Byłoby świetnie, gdyby inne kraje pomyślały o zorganizowaniu czegoś podobnego. Wtedy mielibyśmy rzeczywiście World Book Night a nie British Book Night :)

@Holly: Trzymam kciuki, żeby dotarła! Trafalgar Square jest dość często oblegany. To stałe londyńskie miejsce protestów. Tutaj manifestowano przeciwko wojnie w Iraku, tutaj co roku partia komunistyczna ma swoją majówkę, wreszcie tutaj Polacy oglądali relację z pogrzebu Kaczyńskiego na wielkch telebimach... Na codzień oblegane jest przez turystów, którzy lubią maczać się w dwóch wielkich fontannach, nawet zimą :)

@Matyldo: Nigdy nie byłam na Nocy Muzeów. Może w tym roku się załapię? Muszę sprawdzić, kiedy dokładnie przypada. Będę w Polsce do początku kwietnia. Chciałabym zobaczyć reakcję ludzi, którzy przychodzą wtedy do zwykle mało odwiedzanych placówek. Osobiście wolę zwiedzanie w ciszy i bez tłumów, ale w taką noc mogłabym przeboleć gwar i ścisk :)
-
2011/03/06 19:51:22
Widziałam A Million Books For Free: A Culture Show Special, The Books We Really Read: A Culture Show Special i New Novelists: 12 of the Best from The Culture Show. Czyli od 7:30 do 10 wieczorem... Wspaniały wieczór...
-
2011/03/07 07:57:08
jadę 9 kwietnia, ale tylko na 6 dni. Trójmiasto za daleko, nie ma szans:) miłego odpoczynku.
-
2011/03/07 17:13:45
Niesamowita relacja, czuję się jakbym tam byla i bardzo żałuję, że w taki sposób książka jest promowana tylko w UK. Po tym raporcie o czytelnictwie w Polsce i w ramach dyskusji na forum Archipelagu sporo o tym problemie myślałam, doszłam do wniosku, że dla młodych ludzi książka już nie jest cool, przegrywa w przedbiegach z mediami i gadżetami, więc kampanie państwa powinny skupiać sie właśnie na tym, żeby czytanie znowu było "in". I widać, że to właśnie robią w Wielkie Brytanii, i wiedzą jak sie do tego zabrać. Czytanie na wielkim placu, jak na wielkim koncercie - bomba.

Mago maro, gratuluję ci też bardzo debiutu w Wyborczej! Przeczytałam twój felieton, jest lekki, wspaniale się czyta, i na małej przestrzeni dużo mówi o problemie. W porównianiu z nim ten o czytelnictwie we Francji to nuda i statystyki. Jeszcze raz gratulacje i mam nadzieję, że współpraca z GW nie będzie jednorazowa! Pozdrawiam ciebie i Isabel!
-
2011/03/07 20:55:48
Musialas sie swietnie bawic, juz samo czytanie o tym wydarzeniu sprawia wielka frajde! Jeszcze wiekszą bym miala, gdybys zechciala skorzystac z zaproszenia u mnie do przyłaczenia sie do nowej zabawy (szczególy u mnie w notce "wielki nieład" - bez obaw, nie jest to konkurs na zrobienie najwiekszego bałaganu;)). W komentrzach do poprzedniej notki wyczytalam ze chyba akurat jestes daleko od wlasnych ksiazek, ale jakby Ci sie chcialo powrocic do sprawy po powrocie, bardzo bym sie ucieszyła. I chyba nie tylko ja ;)
-
2011/03/07 21:37:49
Na tym zdjeciu wygladasz jak Autorka podpisujaca swoje Dzielo :) Prorocze?
-
2011/03/08 13:46:37
Świetna relacja. Bardzo żałuję, że mnie tam nie było, ale opisałaś to tak, że naprawdę można było poczuć klimat imprezy i że zabawa była świetna!
-
2011/03/08 14:54:08
Przeszło:) Ale mam sporo wątpliwości, chociaż właściwie one są wszystkie do pokonania... Ale to olbrzymia akcja, nie wiem czy dałabym radę, chociaż czemu nie?
-
2011/03/08 20:45:14
Padmo, działaj, będziemy rozsiewać wici!
-
2011/03/09 09:29:11
rzeczywiście, to jest świetny pomysł wybrać się na ta taką noc do Londynu.
Zazdroszczę wrażeń, moje ostatnie tego typu to z premierą Harrego Pottera i Halloween związane niestety, czyli wersje dziecięce
-
2011/03/09 23:02:20
Padmo, pomożemy ;)
-
2011/03/10 10:57:02
@Dabarai: Świetnie dobrane programy. Wszystkich nie widziałam. Dopychałam kolanem walizę na poniedziałkowy wyjazd. Może uda mi się jeszcze nadrobić oglądanie na iplayerze.

@Invitado: Rozminiemy się. My wracamy na początku kwietnia. Może zatem później w Oksfordzie?

@Polaquito: a jak jest z czytaniem w Czechach? Podczas kilku pobytów w Czechach widziałam sporo ludzi z gazetami, ale niekoniecznie z książkami.

Problem z nieatrakcyjnością czytania w wielu krajach polega też na tym, że przy zalewie książek na rynku ludzie paradoksalnie nie wiedzą, co czytać. Jeżeli mają wydać pieniądze na książki, trudno im dokonać wyboru tego, w co "warto zainwestować", więc ostatecznie kupują co innego. W Wielkiej Brytanii mocno promuje się książki, dokładając starań, by były one atrakcyjne dla poszczególnych grup wiekowych, społecznych, zawodowych. Poza tym w każdej księgarni można najzwyczajniej w świecie wziąć książkę z półki i przeczytać tyle stron, na ile ma się ochotę (znam też osoby, które chodzą do księgarni czytać całe powieści :)) Takie podejście sprzyja dokonywaniu wyboru, daje możliwość "sprawdzenia" nowego tytułu, autora.

Cieszę się, że podobał Ci się felieton w Wyborczej. Chciałabym, żeby to nie było jednorazowe wystąpienie. Pisanie do dziennika, to jednak pisanie na krótki deadline, a to przy małej Isabeli, która wymaga mnóstwo uwagi, jest dość trudne do zrobienia. Może jednak uda mi się znaleźć inną formę współpracy.

@Peek-a-boo: Dziękuję za zaproszenie! Chętnie skorzystam, jak wrócimy do siebie w kwietniu. Wiele bym dała, żeby móc robić takie cudne zdjęcia jak Ty! :)

@
-
2011/03/10 23:15:26
Ja też nie omieszkałam opisać swoich wrażeń: chihiro.blox.pl/2011/03/Celebracja-literatury-w-trzech-odslonach.html i programy telewizyjne też opisałam, mam nadzieję, że będą jeszcze dostępne na iPlayerze, gdy wrócisz. Naprawdę warto spędzić troszkę czasu oglądając je, moim zdaniem.
Pozdrawiam ciepło!
-
2011/03/12 22:03:10
Widzę, że mój poprzedni komentarz został dziabnięty :( ach, bloxie!

@Czaro: Będę zaklinać rzeczywistość, żeby takowe się stało ;))

@Grendella: Spróbuj wpaść za rok :) Sądząc po pozytywnych komenatarzach w mediach i przede wszystkim po deklaracjach pomysłodawcy, które niedawno otrzymałam mailem, ta impreza stanie się cykliczna. Co więcej, za rok ma być jeszcze fajniej :)

@Padmo: koniecznie! Możesz na mnie liczyć ;) Chętnie Ci pomogę. Mogę Ci też opowiedzieć o szczegółach tego, jak powstała akcja w UK.

@Pemberley: Dziecięce wcale nie gorsze. Wręcz przeciwnie, takie akcje potrafią być jeszcze barwniejsze. Jak wypadł Harry Potter?
-
2011/03/12 22:39:45
Też polecam programy BBC, były bardzo intersujące... I zapraszam do mnie, spisałam takoż moje wrażenia na blogu...
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...