Blog > Komentarze do wpisu

Warszawska ulica książek

Warszawska ulica książek na ChmielnejDla mieszkańców stolicy to pewnie żaden njus, ale pozostałych może zainteresować wiadomość, którą dostałam ze stołecznego wydziału kultury i promocji: Chmielna ma zostać przechrzczona na warszawską ulicę książek z mnóstwem księgarń, antykwariatów i stoisk bukinistów. Projekt nazywa się "Po książki na Chmielną" i realizowany jest przez dzielnicę Śródmieście przy wsparciu Polskiej Izby Książki, Stowarzyszenia Księgarzy Polskich i Instytutu Książki. Pomysł bardzo mi się podoba i trzymam kciuki za powodzenie akcji.

Na początku ma powstać pięć miejsc książkowych (pod adresami Chmielna 4 i 10), na które ogłoszony zostanie konkurs. Miasto liczy, że to zachęci innych księgarzy i antykwariuszy do sprowadzenia się na Chmielną. Podejrzewam, że sukces projektu zależeć będzie od czynszu za wynajem, więc, kochana polska stolico, bądź miłosierna w tej kwestii.

Wygląda na to, że książki będą pojawiać się również w kawiarnianym otoczeniu, a zatem na pewno powstaną księgarnio-kawiarnie. Notka o samym projekcie ma charakter prawdziwego manifestu. Posłuchajcie sami: "Chcemy, żeby Warszawa miała swoją ulicę książki. Położenie Chmielnej w centrum miasta, blisko ważnych ciągów komunikacyjnych, blisko Traktu Królewskiego, sprawia, że jest to miejsce wymarzone, by na stałe zadomowiła się tam książka. W dobie e-booków, audiobooków, internetu i smartfonów nie chcemy zapominać o fundamencie kultury, jakim jest książka. Dajemy jej przestrzeń godną jej rangi. Zapraszamy księgarzy, antykwariuszy i bukinistów, by związali się z Chmielną."

Co Wy na to? Co chcielibyście mieć na Chmielnej? Ja byłabym szczęśliwa, gdyby powstał tam duży, klimatyczny antykwariat z polską prozą, z książkami, które z księgarń znikają w ciągu dwóch lat od daty wydania i nie sposób ich nigdzie dostać poza czeluściami serwisów aukcyjnych (+żeby za te rarytasy nie trzeba było stracić fortuny).

środa, 16 maja 2012, maga-mara

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/05/16 15:26:09
Prędzej widziałabym np Próżną, albo Francuska - ale trzymam kciuki, bo obecna Chmielna to koszmarek z pretensjami do wielkiego świata.
-
2012/05/16 15:41:16
Tak, tak. Chmielna to obecnie jeden wielki lans w najgorszym tego słowa znaczeniu. Obawiam się, że gdy tam zostanie "wmontowany" świat książkowy w dalszym ciągu będzie to miejsce modne czyt. drogie, bezkształtne, nijakie, bez ducha, wyobraźni i polotu... Takie miejsce powinno powstać z dala od centrum. Miejmy nadzieję, że się mylę.

Pozdrawiam!
-
2012/05/16 17:01:04
@Pajeczaki: Musialam poszperac w googlu, bo juz zappmnialam, gdzie sie miesci Fracuska :-). Samej Chmielnej nie widzialam lat juz pare. Ostatnim razem jak bylam w Warszawie, to miala jakas nadzwyczajna ilosc sklepow obuwniczych roznego sortu :))) pewnie to juz przeszlosc?
-
2012/05/16 17:08:04
@Ine-zzz: jak wyglada najnowszy lans tego miejsca? Jestem bardzo ciekawa :) przeszla w srodmiesciu nieprawdopodobna moda na sushi? Swego czasu niemalze co drugi lokal to oferowal, a rok-dwa temu zarazil sie tym.Sopot, brr. Nie mam nic przeciwko barom sushi jako takim, ale blagam nie w nadmiarze, bo nosem wychodzi :)

Kiedys, a to bylo pewnie juz z 9 lat temu na Chmielnej byla bardzo fajna knajpka w bramie, mmala, klimatyczna, z tymi samymi ludzmi. Szkoda, ze sie nie ostala...
-
2012/05/16 17:33:42
Nie ma co wybrzydzać na Chmielną, ważne, że jest jakaś inicjatywa. Miasto raczej nie jest właścicielem kilku lokali na dowolnie wybranej ulicy, która nam się zamarzy.
Był lans butem, będzie książką ;)
Antykwariat by się przydał, taki do zgubienia się, a najlepiej niech go zrobią zamiast Trafficu, który ostatnio, gdy go odwiedzałam, jakoś dziwnie pustkami świecił (w sensie książek, nie - ludzi)
-
2012/05/16 18:13:05
Ja oczywiście jestem za (a nawet przeciw, jak niegdysiejszy Prezydent). Chmielna, to ulica z tradycją, kojarzona powszechnie.
Widzę, że koleżankę blogerkę nadal napędzają dopalacze. Wpis goni wpis, cud że nadążam :)
-
2012/05/16 22:51:11
Cudowny pomysł, z wielu względów! W Warszawie utrzymało się już bardzo mało antykwariatów, znikają jeden po drugim, kiedyś, historycznie, położony obok Nowy Świat liczył ich pełno, i księgarń i antykwariatów no i są wspaniale tradycje, na przykład naprzeciwko jest przecież Foksal, gdzie gościł a może nawet jest nadal słynny PIW. Ponadto jest to przecież centrum miasta, nasza wizytówka i niech to nie będzie, jak pisze magamara tylko ulica sklepów z butami. Księgarnie, to może jeszcze jakieś sympatyczne kafejki i dużo, dużo młodzieży, Uniwersytet jest przecież bardzo blisko a na Nowym Swiecie też kilka uczelni. Dziękuję za informację, na pewno przy okazji się wybiorę.
-
2012/05/16 23:17:30
Mam nadzieje, że ta wiadomosc ze stolecznego wydziału kultury nie została stworzona 1 kwietnia ;)
-
2012/05/16 23:24:59
@Asiaya: koniecznie zamiast Trafficu, najlepiej, zeby nie bylo tam zadnych sieciowek, tylko same niezalezne! Ot, maly manifest z mojej strony. Zeby tylko miasto bylo.laskawe i nie przytluklo niezaleznych makabrycznymi kosztami :-)

@Ewo: coz, wstaje teraz o czwartej nad ranem, wiec moj dzien zrobil sie wyjatkowo dlugi :-) pozdrawiam serdecznie z londynskiej Nocy Literatury Europejskiej, gdzie wlasnie poznalam naszego jutrzejszego goscia :)

@Holly: Jezeli pozwolisz, to przytocze Twoje zdanie pomyslodawcom Ksiazek na Chmielnej. Moze to przyspieszy powstanie zaulka dla moli?
Antykwariatow baaaardzo szkoda. Podobnie zle jest z nimi w Trojmiescie i naprawde brakuje takich miejsc.
-
2012/05/17 06:18:35
Maga-Mara: Wstajesz o 4.00?? Doszedł do Ciebie mój mail? Pytam, bo różne cuda z moją skrzynką ostatnio się działy :)
Holly, w miejsce PIWu powstała bistro/księgarnia Opasły Tom: www.kregliccy.pl/opaslyTomGaleria.php
Nie wiem, jak to w praktyce wygląda, bo nie zdążyłam zajść rok temu. Na Foksalu wieczorem są takie tłumy, że nie ma się gdzie wcisnąć :)
-
2012/05/17 13:55:13
@Peek-a-boo: Nie strasz! :))

@Asiaya: Powiedzmy tak: jestem budzona o 4 nad ranem i nie mam wyboru :) Ostatniej nocy Bela mnie jednak oszczędziła i po pół godzinnym zmaganiu się ze zgubionym snem na powrót do odnalazła, ufff. Nie musiałam witać się z pierwszymi ptakami za oknem he he.

Dziękuję, maila dostałam, próbowałam odpowiedzieć przez telefon, ale coś się kopie i nie mogę go wysłać. Dostep do prywatnej skrzynki przez kompa mam dopiero wieczorem, a wtedy często oko zbyt szybko mi się mruży i nie daję rady odpowiedzieć na maile. Zaraz spróbuję raz jeszcze wysłać odpowiedź z telefonu.

Publikacja "Archipelagu" nam się opóźniła, ale na pewno pismo wyjdzie w przyszłym tygodniu. Wszystko pod kontrolą. I zaraz ruszamy z pracą nad kolejnym numerem.

Wreszcie: Asiu, dziękuję za linka do Opasłego Tomu. Ale świetny pomysł! Zaraz dodam ją do naszego spisu ciekawych miejsc. Daj znać, jak uda Ci się tam dotrzeć w tym roku.

Pozdrowienia serdeczne i do usłyszania!
-
2012/05/17 19:48:59
@maga-mara, na Chmielną było już kilka koncepcji, nie wiem gdzie się pogubiły i zostało tylko to co jest obecnie ;) Trochę się obawiam, że ten ciekawy i słuszny pomysł zostanie wyparty przez "modne" sklepy. Oby nie! Do tego jakieś stoliczki, kawa, zagospodarować małe skwerki i koniecznie zakaz wjazdu dla samochodów!!... rozmarzyłam się :):)
-
2012/05/17 22:09:00
@maga-mara, buty nadal tu rządzą i inne butiki pod znakiem drożyzny... Sushi chyba przestało dominować, w każdym razie nie rzuca się w oczy:) Oczywiście ja również ściskam kciuki za książkową inicjatywę, po prostu boję się, że gdy pojawią się tu antykwariaty, ceny będą wyśrubowane jak na ostatnich Targach, gdzie ceny książek używanych były niekiedy wyższe od tych nowych. Bo księgarze i antykwariusze będą liczyć na turystów i innych zaaferowanych samą inicjatywą, a nie na przeliczających każdy grosz moli książkowych... Obym się myliła. A na Chmielnej jest już jedno ciekawe miejsce: dedalus.pl/ :))

Pozdrawiam serdecznie!
-
2012/05/21 12:08:32
@Pajeczaki: Niekoniecznie, skoro miasto ma kilka lokali na tej ulicy, to na pewno zadba, żeby wypełniły je miejsca "projektowe". W innych miastach powstały fajne, niezależne księgarnie, za którymi niekoniecznie stoją wcale wielkie pieniądze (jak np Vademecum w Gdyni), więc trzymam kciuki, żeby tak też udało się na warszawskiej Chmielnej. Liczę też, że nowe miejsca staną się modne i przyciągną też stanowiska bukinistów, bo ich naprawdę w stolicy brakuje.

@Ine-zzz: Na serio książki używane kosztowały więcej niż nowe? Masakra!!! Dziękuję za linka do Dedalusa - ceny całkiem całkiem :-)

Liczę na to, że jednak książki wyprą buty na Chmielnej! Swoją drogą przypomniało mi się znalezisko mojego przyjaciela, który lubi podróżować po małych, polskich miasteczkach i gdzieś na północnym wschodzie znalazł sklep obuwniczo-rybny (nie żartuję!). Połowa lokalu miała wykonane ze sztucznych tworzyw kamasze, a druga ryby w wielkich baniach. Wyobrażasz sobie zapach? ;))))
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...