Blog > Komentarze do wpisu

Ulica, ludzie, ulewa

Miało być tak:
Autobus, pociąg relacji Oksford-Londyn, potem metro do Notting Hill i jazda na karnawał urządzany tam od kilku dekad. Przewidziane niezbędniki: plecak z ładunkiem kredek, kartek i pisaków – dla Talenki na czas w środkach komunikacji miejskiej, książka dla mnie ze skromną nadzieją na przejrzenie czegoś więcej niż tylko okładki, naładowany telefon na chwile rodzicielskiej desperacji, aparat.

Notting Hill Carnival

Tancerka z Notting Hill Carnival, okolice Portobello Road.

A było tak:
W momencie, kiedy mieliśmy dojeżdzać do Notting Hill, dopiero wyszliśmy z domu. W pociągu odnotowałam kilka mało przyjemnych spojrzeń w kierunku naszego stolika, w odwecie dołożyłam się do bałaganu kredkowego Talenki i jej głośnej ekscytacji mijającymi nas pociągami. Wychodziłam już jednak z przepraszającą miną – okazało się, że przypadkiem załadowałyśmy się do wagonu dla cichych i ciszy poszukujących (tak, uwaga na quiet carriages! i tak, tak, miejsca, do których kiedyś potrafiłam się przepychałać, teraz obchodzę z przekleństwem na ustach). Metro bez ostrzeżenia nie zatrzymało się w Notting Hill z ‘powodu karnawału’. Dojechałyśmy okrężnie, zaszłyśmy karnawał od tylu. Z daleka przede wszystkich się dymiło: zdeterminowane grille z jamajskim kurczarkiem jerk i burgerami walczyły ze wzmagająca się siłą deszczu. Wtedy na chwilę zaskoczyłam, że nie mamy nic przeciwdeszczowego, po czym wpadliśmy na paradę bębniarzy i myśli zaczęły podążać w sprężystym szyku: bam, bam, bam, baabaam, baabaam, który nie bał się ani kropli, ale za to wzywał do natychmiastowego wyjęcia aparatu fotograficznego. Potem były tancerki, tancerze, ludzie motyle, ludzie kwiaty, ludzkie ciało Jamajczyków, mieszkanców (bądź ich potomków) Trynidadu i Tabago, Anguilli, Barbadosu, Dominikany, innych państw karaibskich, Brytyjczyków - wszystkich w kostiumach zapożyczonych od form znacznie piękniejszych. Notting Hill Carnival. W tym roku w ulewie.

Notting Hill Carnival

Ulica bębniarzy

Notting Hill Carnival

Spotkanie w gorącym rytmie (i raczej zimnej pogodzie)

Notting Hill Carnival

Wspaniała i wielka motylica

Zaczęło się tak:
Cofnijmy się o 55 lat, pozostańmy jednak w tym samym miejscu. Notting Hill to dzielnica niespokojna, z często i gęsto zmieniającymi się mieszkańcami. To miejsce, gdzie zwykle lądują przybysze z Trinidadu i Tabago oraz innych krajów karaibskich. Często znajdują pracę na kolei, wielki dworzec Paddington jest przecież tuż obok. Claudia Jones trafia do Notting Hill nie z własnej woli. Jest emigrantką z Trinidadu, którą wydalono ze Stanów Zjednocczonych za sympatie komunistyczne. Ma na swoim koncie spore osiagnięcia dziennikarskie, w tym w zakresie walki o prawa obywatleskie, do tego kilka pobytów w szpitalu, głównie z powodu gruźlicy. Jej rodzice rzucili wszystko i szukali szczęścia w Nowym Jorku w latach dwudziestych. Pod dwóch latach ściągneli do siebie Claudię i jej siostrę. Mieszkali w nędznych warunkach, pracowali dużo za dużo, a Claudia zmagała się z przystosowaniem do amerykańskiej szkoły i depresją, a potem z przedwczesną śmiercią matki. Komunizm interesował ją, bo popierał zmagania obywateli pochodzenia afrykańskiego w ich staraniach o równouprawnienie. W 1951 roku została aresztowana podczas antykomunistycznych czystek. Trafiła do więzienia na rok, przeżyła zawał serca. Potem wydalono ją do Londynu. Nie mogła się tu odnaleźć, Brytyjska Partia Komunistyczna nie potrafiła docenić ani jej dziennikarskich ani aktywistycznych dokonań.

Wydawało się, że utknie w martwym punkcie, ale się nie poddała. Zaczęła od wydawania gazety, która tak bardzo była od niej zależna, że po śmierci Jones przeżyła ją o tylko dwa numery. Potem zaczęła działać na rzecz społeczności karaibskiej. Może chciała pokazać, że nie taki diabeł straszny, jakim go malują a w latach 50-tych mieszkańcy Notting Hill kojarzyli się głównie z dwoma prasowymi nagłówkami: handel narkotykami i problemy socjalne, i zorganizowała pokaz dzielnicowych talentów, w tym i gastronomicznych. Może to była jej pacyfistyczna odpowiedź na zamieszki w Notting Hill z 1958 roku. Festiwal ruszył w 1959 roku (ale jeszcze nie w formie ulicznej).

Notting Hill Carnival

Niebieska muza

Wszystko przez to, że było tak:
Koniec sierpnia 1958 roku. Notting Hill plądrują gangi. Popalają, burzą, napadają na miejscową ludność. Strach wyjść z domu. Tzw. 'Teddy Boys' przeprowadzają czystkę, to ich odpowiedź na zwiększającą się liczbę imigrantów na Wyspach, zwykle huligaństwo. Reakcja policji jest umyślnie powolna i słaba. Dochodzi do zamieszek. Pojawia się wtedy Frank Crichlow, który podobnie jak Jones pochodzi z Trinidadu. Otwiera knajpę 'El Rio', gdzie spotykają się i biało-, i czarnoskórzy. To oaza między innymi dla tych, którzy są w 'związkach mieszanych'. Policja trzyma lokal pod stałą obserwacją. Po sukcesie 'El Rio' Crichlow, który ma już w tym czasie swój własny zespół muzyczny, otwiera restaurację. Adres 8 All Saints w Notting Hill jest częstym miejscem przeszukań policyjnych (wszyscy święci niewiele tu pomagają). Pretekst: handel narkotykami. Crichlow jest kilka razy aresztowany i dopiero w latach 70-tych sąd oczyszcza go z wszystkich zarzutów, uznając że policja nie ma żadnych dowodów. Crichlow uznaje ten moment za przełomowy dla całej społeczności karaibskiej. Jest znany, rozpoznawany, działa przy festiwalu, który zmaga się z problemami z finansowaniem i wciąż nie może pozbyć się nalotów policji. Każdego roku impreza kończy się wielką bijatyką. Policja podczas karnawału nadużywa prawa do przeszukiwania uczestników, to tylko dolewa oliwy do ognia. Jest muzyka, gorące rytmy, wzajemna niechęć, zmieniająca się w nienawiść jednej strony do drugiej.

Notting Hill CarnivalTegoroczna obstawa policji

Notting Hill Carnival

Dwa motyle

Notting Hill Carnival

Tancerka podczas przerwy na lunch

Dzisiaj jest tak:
Dzielimy się, ale tylko na oglądających i na tych, których się ogląda. Na ludzi motyli i tych, którzy chcieliby nimi być. Robię zdjęcia. Czasem trudno jest przedrzeć się przez tłum, zwłaszcza ze spacerówką z dwulatką, która też chce oglądać. Policjant proponuje, że zajmie się Talenką, żebym mogła spokojnie popstrykać. Uśmiecha się, Talenka nie ma nic przeciwko. Pada coraz mocniej, ale nikogo to nie martwi. Migają mi przed oczami skrzydła, coraz więcej i coraz bardziej rozłożyste. Wszędzie tańczą, w przecznicy obok wjeżdżają otwarte tiry z orkiestrami. W bocznych uliczkach wzmaga się dym - jerk chicken coraz trudniej się smaży w ulewie. Wtedy nagle pojawia się on. Na usta wskazuje dobrze znany rytm i tekst 'I'm bad, I'm bad, bad-bad, really, really bad' i oczarowana muszę wykrzyknąć, że oto król popu, on wciąż żyje! I po tym objawieniu czuję, że mogę teraz spokojnie opuścić imprezę w Notting Hill. Czas zresztą przesuszyć się gruntownie od majtek po płaszcze, bo "We're wet, we're wet, wet-wet, really, really weeeeeeeet'!!!

Król popu odnaleziony na Notting Hill Carnival

Król popu podczas karnawału ulicznego Notting Hill (fot. Kamil Kapturkiewicz).

Ania z Talenką. Notting Hill Carnival 2014, w ulewie

Konsumpcja uliczna: jamajski kurczak z noodlami, skropiony (hmm... polany raczej) deszczem. (fot. K. Kapturkiewicz)


Post scriptum
Claudia Jones, założycielka Notting Hill Carnival, zmarła w 1964 roku. We śnie przydarzył jej się kolejny zawał. Była krótko mężatką, rozwiodła się, nie mieli dzieci. Jej karnawał odbył się w tym roku po raz 55.
Frank Crichlow nie dożył 55 rocznicy karnawału. Zmarł w 2010 roku na raka. Żył intensywnie. Ze swoją białoskórą partnerką miał trójkę dzieci.


Ze statystyk:

  • W zeszłym roku na karnawał przyszło ponad milion osób.
  • Przy karnawale pracowało 40 tys. wolontariuszy.
  • W ciągu ostatnich 27 lat doszło do pięciu morderstw podczas karnawału. Trzy dokonano nożem, przyczyną jednego było "kłótnia o jedzenie."
  • Następna edycja karnawału w sierpniu przyszłego roku (niedziela-poniedziałek 30-31 sierpnia 2015).

Notting Hill Carnival

Lunch w tańcu

 


Źródła: Oxford Dictionary of National Biography, Notting Hill Carnival website, Wikipedia.

wtorek, 09 września 2014, maga-mara

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...