sobota, 24 marca 2012

Oxford Literary FestivalZaczyna się dzisiaj. Po przejrzeniu ponad 200-stronicowego programu powiedziałabym, że to raczej festiwal książkowy niż stricte literacki. Do następnej niedzieli włącznie można spotkać się ze znanymi autorami fiction, non-fiction, biografami, krytykami książkowymi, politykami, działaczami społecznymi, ilustratorami i historykami literatury. W tym roku na całe szczęście poprawiono stronę festiwalu i przeglądanie wydarzeń zaplanowanych na każdy dzień nie jest tak karkołomne jak w latach poprzednich.

Program jest szalenie różnorodny. Spotkania obejmą dickensowskie dyskysje, wykład Vikrama Setha, wieczór z Elif Safak, rozmowy o zeszłorocznych zamieszkach w Londynie, o trendach w literaturze indyjskiej i afrykańskiej (dwie osobne sesje), o historii kawy i herbaty, o istnieniu (bądź nieistnieniu) Boga, o najśmieszniejszych kawałach, które spłatali w ciągu stuleci oksfordzcy studenci, o etyce w bankowości inwestycyjnej, o rządach królowej (wszak jubileusz panowania już tuż tuż!), o 110 rocznicy powstania bajki o Peter Rabbit (nie mam pewności, czy jest królik istnieje w wersji polskiej)...

Zatem zapraszam do Oksfordu! Ostrzegam tylko, że ceny wstępu wcale się od ubiegłych lat nie zmieniły (znaczy się jest tak drogo, jak kiedyś :)

środa, 21 marca 2012

Tadeusz Dąbrowski pewnie dzisiaj dobija z powrotem do Polski po niezwykle intensywnym turnee po Wielkiej Brytanii. Na pamiątkę publikuję parę zdjęć z oksfordzkiego wieczorku poetyckiego, który udał się znakomicie. Tadzik czytał utwory nie tylko ze swoich opublikowanych i szczodrze nagradzanych tomików, ale i zupełnie nowe, które nie ujrzały jeszcze światła dziennego w żadnym wydaniu, a które pracująca w zawrotnym tempie Antonia Lloyd-Jones zdążyła już przełożyć na angielski. Antonia recytuje tak fantastycznie, że żałuję bardzo, że jej tłumaczenia nie pojawiają się w wersji dźwiękowej (może warto o tym pomyśleć, Antonio?).

Dziękuję wszystkim, którym udało się przybyć do księgarni Albion Beatnik Bookshop w zeszły czwartek. Mam nadzieję, że bawiliście się dobrze.

Bardzo specjalne i szczególne podziękowania dla Antonii i Tadka nie tylko za uroczy wieczór, ale i za wzruszającą donację, którą złożyli dla Beli ze sprzedaży Black Square w Wielkiej Brytanii (tomik cieszył się ogromną popularnością, zwłaszcza w londyńskim Southbank Centre jak i na festiwalu StAnza w Szkocji). Egzemplarz dwujęzycznej edycji Czarnego kwadratu wędruje do Czary.

Wieczór poetycki Tadeusza Dąbrowskiego w Oksfordzie

 Tadeusz Dąbrowski, Antonia Lloyd-Jones i Ania Ready oraz Dennis Harrison (w tle) w Albion Beatnik Bookshop w Oksfordzie

Wieczór poetycki Tadeusza Dąbrowskiego w Oksfordzie

Uczestnicy wieczoru poetyckiego

wtorek, 20 marca 2012

Serdecznie Wam dziękuję w imieniu naszej trójki za nieprawodpobne wielkie i szczodre wsparcie naszej akcji pomocy Beli! DZIĘKUJĘ. To dla nas znaczy szalenie, szalenie wiele. Wasz odzew przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Naprawdę nie spodziewałam się.

Dziękujemy za pomoc dla Beli!

Nie zdążyłam jeszcze wszystkim darczyńcom i darpomocnikom podziękować osobiście, ale już wkrótce nadrobię to niezręczne opóźnienie. Jestem wzruszona nie tylko Waszymi słowami otuchy, ale całą masą świetnych pomysłów zbiórkowych i akcji. Specjalne podziękowania dla mojej przyjaciółki Mileny, która zamierza skoczyć dla Beli z nieba z wysokości 10 tys. stóp! To wyczyn nieprzeciętnej odwagi, który Milena realizuje w Wielkiej Brytanii w maju tego roku. Datki z tej akcji trafią do organizacji charytatywnej Tree of Hope, która pomoże nam sfinansować zebranie komórek macierzystych z pępowiny (najpewniej) siostry Beli (która pojawi się – najpewniej – na początku lipca). Przeszczepy komórek są wciąż nowością, ale mogą być szansą na ogromną zmianę jakości życia Beli, i tej nadziei trzymam się kurczowo.

Milena skacze z nieba dla BeliBrawo Milena! Strona akcji Mileny dostępna jest tutaj.

Serdecznie Was pozdrawiam. Cieszę się bardzo, że jesteście z nami! 

środa, 07 marca 2012

BelaCzęsto nie ma mnie przez dłuższe chwile na blogu, a kiedy znikam, to zwykle wsiąkam w świat medycyny, terapii i rehabilitacji, której całą masę potrzebuje nasza 17-miesięczna Bela. To strasznie złożona rzeczywistość, gdzie regularnie pojawia się pesymistycznie nastawiony lekarz (z małym wyjątkiem w styczniu br., kiedy po raz pierwszy dostaliśmy list od medyka zawierający pozytywnie brzmiące zdanie. Nieprawdopodobne!), mało kompetentny pracownik państwowej służby zdrowia zajmujący się rehabilitacją (najlepsze historie głębokich pokładów ludzkiej głupoty zachowujemy z nianią Beli na książkę) i wreszcie, a może nareszcie, niezwykła postać, która prowadzi albo niezależny instytut terapeutyczny, albo prywatną praktykę. I bez tych ostatnich nie dalibyśmy sobie rady i za nich właśnie dziękuję losowi.

Od zeszłego roku jeździmy z Belą co trzy miesiące do ośrodka Advance na południu Anglii, gdzie przez Lindę Scotson prowadzona jest bardzo pomocna terapia oddechowa. Tam też znajduje się brytyjskie centrum – w postaci jednego nieprzeciętnego człowieka – zajmujące się wspomaganiem rozwoju za pomocą suplementów aminokwasowych. Znaleźliśmy też znakomitą neurologopedę Anię, u której Bela zjawia się co tydzień. Przez nasz dom przechodzą dziesiątki ludzi najróżniejszych specjalności, nie wspominając już o regularnych wyprawach do szpitala.

Zwykle nie piszę o tej drugiej rzeczywistości, bo dużym wyzwaniem, co zresztą Bela może potwierdzić, jest po prostu jej przeżywanie. Po raz pierwszy wczoraj opublikowałam jednak krótkie podsumowanie, bo zaczęliśmy kampanię zbierania funduszy dla Beli za pośrednictwem wspaniałej organizacji charytatywnej Tree of Hope. W ramach kampanii planuję najróżniejsze akcje (o kilku z nich wkrótce). Na razie zaczęłam od najprostszej, wysprzedając nieużywane rzeczy z domu przez eBay (jeszcze trochę a otrzymam plakietkę super sprzedawcy - to pocieszające, że mogę zawsze rozpocząć alternatywną karierę w innym zawodzie :)

Tree of Hope, Children's Charity

Na stronie Beli można składać wszelkiego rodzaju dotacje i donacje. Jeżeli chcecie nas wspomóc bądź znacie tych, co mogą, to będzie absolutnie wspaniale! Bela będzie miała również swoje subkonto w polskiej fundacji "Zdążyć z pomocą" i odpowiednią stronę (powinno nam się udać ją założyć do końca marca). Póki co ci, którzy płacą podatki w Polsce, mogą przekazać na jej cel 1%, wpisując do formularza PIT te dane:

Numer KRS: 0000037904

Cel szczegółowy: 17277 Ready Isabel

(mogę przesłać instrukcje z fundacji, gdzie te informacje się wpisuje, jeżeli ktoś potrzebuje).

Tymczasem dziękuję Wam serdecznie - dziekuję, że jesteście!

Tagi: Bela
17:27, maga-mara , własny pokój
Link Komentarze (25) »
wtorek, 06 marca 2012

Kiedyś przy robieniu kapeluszy używano rtęci, co miało doprowadzać ich wytwórców do obłąkania - tak przynajmniej tłumaczy się pochodzenie angielskiego powiedzenia as mad as a hatter (szalony jak kapelusznik). W weekend grzebiąc w jednym z antykwariatów w małym, walijskim miasteczku Hay-on-Wye, w którym mieści się aż ponad 30 sklepów z książkami, natknęłam się na świetne zdjęcie, do którego można by raczej ukać powiedzenie o radości liczonej w kapeluszach niż stopniach szaleństwa. Oto ono:

Kapelusznicy, Wielka Brytania

Jeżeli miałabym swoją radość policzyć dziś w kapeluszach, to pewnie byłoby ich znacznie więcej niż ci panowie są w stanie udźwignąć. O powodach szczęśliwości napiszę następnym razem. Tymczasem mała zagadka: z jakiego miasta w Wielkiej Brytanii pochodzi ta fotografia? Podpowiedź: było to nieprzeciętne centrum produkcji kapeluszniczej, a dziś bardzo przeciętne miasto, o którym zapewne słyszeliście, ale z bardziej prozaicznych powodów. Dla zwycięzcy mam pocztówkę mniej więcej z tego samego okresu przedstawiającą jeszcze bardziej radosną scenę. :)

poniedziałek, 05 marca 2012

Tadeusz Dąbrowski w OksfordzieZwykle w Tyglu reklamuję wydarzenia organizowane przez najróżniejsze instytucje kulturalne. Tym razem jednak zapraszam na spotkanie, które przygotowuję sama i do na dodatek w mojej ulubionej księgarni w Oksfordzie.

Jest mi szanie miło zaprosić Was na wieczór z Tadeuszem Dąbrowskim, jednym z najbardziej utalentowanych i znaczących, polskich poetów i wybitną tłumaczką polskiej literatury Antonią Lloyd-Jones. Spotkanie poetyckie odbędzie się w czwartek 15 marca o godzinie 17:30 w księgarni Albion Beatnik Bookshop na 34 Walton Street w Oksfordzie (blisko stąd zarówno do stacji kolejowej jak i autobusowej – to dobra wiadomość dla przyjeżdżających z daleka :). Wstęp 2 funty.

Tadeusz będzie czytał wiersze po polsku m.in. ze swojego nowego zbiorku Czarny Kwadrat, który Antonia znakomicie przełożyła na angielski (brytyjskie wydanie wierszy dostępne w wersji dwujęzycznej jako Black Square będzie można nabyć w księgarni). Antonia przeczyta tłumaczenia, a potem rozpoczniemy dyskusję, mam nadzieję z dużym udziałem publiczności. Na miejscu będzie oczywiście możliwość zdobycia autografu. Spotkanie odbędzie się w języku angielskim. Liczę, że będziecie!


TADEUSZ DĄBROWSKI reads from Black Square
With translations by Antonia Lloyd-Jones
Thursday 15th March at 5:30pm
Albion Beatnik Bookshop, 34 Walton Street, Oxford


Polish poet Tadeusz Dąbrowski, winner of numerous awards and inheritor of the metaphysical tradition in Polish literature, will be reading from his new collection Black Square, translated by Antonia Lloyd-Jones.


Tadeusz Dąbrowski is writing his self-portrait of the artists as a young man. Love, faith and doubt fill its pages.  – Adam  Zagajewski

Antonia Lloyd-Jones is a leading translator of Polish literature (Jarosław Iwaszkiewicz, Paweł Huelle) and reportage (Wojciech Jagielski, Ryszard Kapuściński) into English. In 2009, she received the Found in Translation Award for her rendering of The Last Supper by Paweł Huelle.

£2 ENTRY.  ALL WELCOME.



Black Square by Tadeusz Dąbrowski, translated by Antonia Lloyd-Jones

***

Jako zachętę pozwalam sobie przedrukować jeden z moich ulubionych wieszy Tadeusza:



czym różni się milczenie
puste od znaczącego

głębokie od płytkiego
jasne od ciemnego

milczenie celne od
milczenia jak kulą w płot

tobą




Dla tych, którym nie uda się dojechać do Oksfordu 15 marca br., jest też dobra wiadomość. Będziecie mogli zobaczyć Tadeusza również w Londynie w Sounthbank Centre (wstęp 8 funtów), w St Andrews na festiwalu poetyckim StAnza i w Edynburgu. Szczegóły Tadeuszowego tour znajdziecie na stronie Polskiego Insytutu Kulturalnego w Londynie.

Tadeusz Dąbrowski w Wielkiej Brytanii

Zakładki:
Autorka
80 dni dookoła świata
Art art art
Ciekawe kadry
Kolorowe jarmarki
Literackie
Media
Na muzycznej fali
Organizacje
Pogranicza
Raj utracony
Wyzwania czytelnicze
Zyg-zag
Tagi
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...