środa, 14 maja 2014

Wyłączyłam się na trochę dłużej niż myśłałam i strasznie trudno było mi zebrać się, żeby otworzyć z powrotem stronę z blogiem, choć Was i samego pisania mi brakowało. Jesienio-zima łatwa nie była, a wiosną tak wszystko przygalopowało, że nawet nie próbowałam udawać, że panuję nad mijającymi tygodniami. Data bijąca z ekranu telefonu co jakiś czas wprawia mnie w stan totalnego osłupienia, a nawet wstydu, kiedy pomyślę sobie, że jeszcze nie zrobiłam tego:

Najpierw słówko od Beli: Dziekuję kochani! Gdyby Bela mogła, powiedziałby to tak słodkim głosem, który na razie znamy z Beli niewerbalnych zachwytów typu 'niii' bądź 'hej'. Bela dziękuje Wam wszystkim, którzy oddaliście dla niej 1% swojego  podatku w tym roku. Wielka buźka dla Was!

Bela


Ja dołączam się do Beli i chciałabym dodatkowo szczególnie podziękować kilku osobom, których pomoc niebywale chwyciła nas za serce. Moi drodzy:  Maćku Grabski, Katarzyno Ewo Kuroś, Joanno Crettenand, Anno i Piotrze Millati, Barbaro Jarząbska-Ziewiec, Wojciechu Majewski, Wojciechu Maciejewski, Barbaro Toruńczyk oraz Barbaro i Henryku Kahsin – jesteście kochani, ogromnie Wam dziękuję!

Za Waszą sprawą już za 10 dni Bela ponownie pojawi się w ośrodku rehabilitacyjnym Zabajka. Chcemy ją też zabrać na delfinoterapię, o której myślimy od dłuższego czasu. Już nawet wybraliśmy miejsce, ale sytuacja na Ukrainie na tyle mnie niepokoi i smuci, że na razie musimy to odłożyć, chyba że w międzyczasie znajdziemy inne miejsce gdzieś poza Ukrainą.

Moja lista podziękowań robi się coraz dłuższa, bo uwaga uwaga, zdecydowałam się specjalnie dla Beli, która ćwiczy niemalże codziennie bez względu na to, czy zadowolona czy wkurzona, zmęczona czy wyspana, zrobić coś, czego pewnie w innej sytuacji nie ośmieliłabym się wykonać, bo, cóż tu ukrywać, moja tężyzna fizyczna i zainteresowanie nią pozostawia wieeeele do życzenia. Otóż, dla Beluszki biegnę już w tą niedzielę 10 kilometrów w Regent’s Park w Londynie w ramach akcji Do It For Charity. Bieg nie byłby możliwy bez trzech absolutnie kluczowych osób: Olivera, który z łatwością (choć czasem jest bardzo zmęczony), przejmuje opiekę nad dwiema dziewczynkami, kiedy ja lecę trenować a jako że szybko nie biegam, te sesje są dość długie; mojej niesamowitej siostry Bożeny, która biegnie (jak burza!) razem ze mną i na której przyjazd właśnie czekam (gdyby nie ona, to pewnie poddałabym się ze wstydem) oraz mojej przyjaciółki Mileny, która w Barcelonie biega półmaratony i specjalnie dla nas opracowała program treningowy oraz kibicowała nam od samego początku.

Link do strony o naszym biegu jest tutaj i jeżeli chcecie nas wspomóc, to będziemy niebywale wdzięczne. Poza tym liczę po cichu, że może ktoś z Was wpadnie nam pokibicować (bądź też popchnąć mnie w ostatnim odcinku w strone mety, haha!). Dajcie znać. Bieg zaczyna się o 11, a my przyjedziemy na miejsce przed 10-tą. Po biegu Bela ma dla wszystkich niespodziankę.


Ania i Bożena biegną dla Beli

Zakładki:
Autorka
80 dni dookoła świata
Art art art
Ciekawe kadry
Kolorowe jarmarki
Literackie
Media
Na muzycznej fali
Organizacje
Pogranicza
Raj utracony
Wyzwania czytelnicze
Zyg-zag
Tagi
Pomóż Beli, podaruj jej 1% podatku!
KRS: 0000037904, konto: 17277 Isabel Ready



Najlepsze księgarnie w Polsce

Najlepsze księgarnie świata

Archipelag
dobrej literatury

Debiut w Wyborczej
Zjednoczone Królestwo Książek

© copyright

Jeżeli chcesz coś ode mnie z bloga pożyczyć, proszę skontaktuj się ze mną.

Blogowisko.org blogi

Statystyki od 26 grudnia 2010
statystyka
tylko dla maga-mara szablon wykonała kate_mac
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...